piątek, 30 października 2015

PAŹDZIERNIK - MOJE PRZECZYTANE KSIĄŻKI

Hejka
Mamy koniec miesiąca, a więc czas na krótkie podsumowanie na moim blogu, co i ile przeczytałam.
Zapraszam zatem do miłej lektury..
1. POGROMCA LWÓW - CAMILLA LACKBERG
Camilla Läckberg w szczytowej formie! Recenzenci i czytelnicy są zgodni, warto było czekać!
Styczeń, Fjällbacka w okowach mrozu. Z lasu wybiega na drogę półnaga dziewczyna. Nadjeżdżający nagle samochód nie jest w stanie zahamować ani jej wyminąć. Patrik Hedström otrzymuje powiadomienie o wypadku, gdy już wiadomo, że potrącona dziewczyna to Victoria, która cztery miesiące temu zaginęła, wracając do domu ze szkółki jeździeckiej. Okazuje się, że padła ofiarą okrutnych zabiegów, co gorsza, nie tylko ona. W tym samym czasie Erika Falck bada sprawę sprzed lat, rodzinną tragedię, która skończyła się śmiercią ojca rodziny. Odwiedza w więzieniu jego żonę, skazaną za morderstwo, ale nie może się od niej dowiedzieć, co się wtedy tak naprawdę wydarzyło. Erika czuje, że coś się nie zgadza, że kobieta coś ukrywa. Wydaje się również, że przeszłość kładzie się cieniem na teraźniejszości…
KILKA SŁÓW:
Uwielbiam książki Camilli Lackberg. Przeczytałam wszystkie jej tomy, ostatni tom czytałam dwa lata temu "Fabrykantka aniołów". I teraz odpowiem na pytanie: czy warto było, tyle czasu czekać, na kolejną książkę? O Tak, tak warto:). Powiem szczerze, że bardzo miło powrócić do miasteczka Fjallbacka, do rodziny Patryka i Eryki, no i oczywiście do kolejnej świetnej mrocznej zagadki.
MOJA OCENA: 5/5
2. TAM, GDZIE NIE SIĘGA JUŻ CIEŃ- HANNA KOWALEWSKA
Inka, młoda graficzka, pracująca w warszawskiej galerii, dostaje telegram od dawno niewidzianej ciotki Berty. Kobieta jest umierająca. Chce się pożegnać i opowiedzieć o czymś bardzo ważnym… Inka przyjeżdża do Jantarni, nadmorskiej miejscowości, w której dorastała, jednak tam nikt oprócz ciotki na nią nie czeka. Wręcz przeciwnie – Inkę wita chłód, a nawet wrogość. Dlaczego? Co takiego stało się w przeszłości, że jedna z krewnych Berty potrafi splunąć dziewczynie w twarz? Dlaczego Inka od lat nie odbiera telefonów od przybranego brata Zbyszka i unika rodzinnych stron? Dlaczego jej przyjaciele z młodości nie ułożyli sobie życia, są samotni lub w nieudanych związkach?
KILKA SŁÓW:
Fajna, ciekawa, ciepła, opowieść. Opowieść o życiu, pełnym zakrętów i trudnych życiowych wyborów, o prawdzie i fałszu, miłości i zdradzie. Ciekawa, choć chwilami przygnębiająca historia.
OCENA: 4/5
3. SUSZA - GRAHAM MASTERTON 
SUSZA to thriller katastroficzny, który zabiera czytelnika do San Bernardino w Kalifornii dotkniętej klęską suszy. Brak wody stał się faktem. Władze wprowadzają grafik, według którego poszczególne dzielnice mają być pozbawione wody na okres czterdziestu ośmiu godzin. To jednak jest mrzonka. Wody nie będzie wcale, a przynajmniej dopóki nie wrócą deszcze. Społeczeństwo odpowiada buntem, dochodzi do zamieszek na ulicach, kradzieży, plądrowania, zbrodni i gwałtów. W tej atmosferze chaosu zostaje aresztowany syn Martina Makepeace’a. Przekonany o jego niewinności ojciec, były żołnierz marines, pomaga mu wydostać się z więzienia. Naraziwszy się agentom skorumpowanego gubernatora Kalifornii, Martin wraz z rodziną musi uciekać. Jego celem jest jezioro w Parku Narodowym Joshua Tree. Żeby tam dotrzeć, będzie musiał się zmierzyć z nieprzyjazną pustynią. Ale nie tylko ona okaże się przeciwnikiem...
KILKA SŁÓW:
Książka tak pobudza wyobraźnie, że brak wody staje się wręcz namacalny. Wciągnęła mnie jak dobry film, co tu dużo pisać, lubię takie książki i poproszę o więcej, więcej ... kto nie czytał polecam.
OCENA: 5/5
4. WYSŁANNICZKA - STEPHEN MILLER
Znakomity, rozgrywający się współcześnie thriller o ataku terrorystycznym z użyciem broni biologicznej. Studium psychologiczne terrorystki, która jest także ofiarą swojej okrutnej gry. Panorama współczesnej Ameryki, która jest synonimem Zachodu (kontrasty społeczne, zachłanność, konsumpcjonizm, pogarda dla tych, którzy nie spełnili się w świecie amerykańskich marzeń). W świecie coraz większych zagrożeń, uśpionych komórek tajnych organizacji i niewidzialnych wrogów ta książka opowiada o wojnie z terroryzmem w sposób niezwykle emocjonujący, a zarazem głęboko ludzki. Daria jest młodą fanatyczną terrorystką i nosicielką śmiercionośnego wirusa ospy. Pewnego dnia zostaje wysłana do Nowego Jorku jako rzekoma dziennikarka, by tu roznosić wirus i przynieść śmierć milionom niewinnych ludzi. Jest „strzałą”, która ma ugodzić znienawidzonego zachodniego szatana.
KILKA SŁÓW:
Po opisie myślałam, że książka porwie, rozłoży mnie na kolana lecz jednak tak się nie stało, a szkoda ;/ 'Wysłanniczka' to młoda dziewczyna Daria, która ma śmiercionośne zadanie - zarazić jak najwięcej osób. Konkretne cele, strategiczne miejsca...wszystko pięknie, ładnie, ale troszkę wieję nudą, myślałam, że wciągnie mnie do swojego świata, w którym życie mogłoby być bardziej niebezpieczne.
OCENA: 3/5

Sumując w tym miesiącu przeczytałam cztery książki co dało mi 13 cm. :)

A jak u Was z czytaniem w tym miesiącu ???

POZDRAWIAM I ŻYCZĘ MIŁEGO WEEKENDU :)


środa, 28 października 2015

KRINGLE CANDLE- CZYSTA ELEGANCJA GREY

Witam kochani!
W dzisiejszym poście chciałabym Wam przedstawić zapachowy wosk marki Kringle Candle który pochodzi ze sklepu ZAPACH DOMU, a jest nim Czysta Elegancja GREY
Zapraszam
 "Wyrafinowany, typowo męski i elegancki zapach. Łączy w sobie aromaty cytrusów, kwiatów, drzewa egzotycznego oraz piżma. Po pewnym czasie zauważalne są również delikatne nuty wanilii i nasion tonki" - ZAPACH DOMU
Czas użytkowania: 5 x 8 h
Waga wosku: 35 g
Wymiary: 5,5 cm x 3 cm.
Seria zapachowa: Świeże
Cena: 12 zł.
Moja opinia:
Wosk znajdziemy w okrągłym, plastikowym, pięknym opakowaniu. Na wieczku obrazek idealnie pasujący do książkowego opisu bohatera -  elegancki garnitur, krawat to wzorcowy strój Christiana :)

Wosk łatwo podzielić na pięć kawałków dzięki specjalnym nacięciom, a wygodny pojemniczek zapewnia miejsce do przechowywania nawet po użyciu części wosku.

Kringle Candle o nazwie Grey to typowo męski, elegancki zapach, łączący w  sobie aromaty cytrusów, kwiatów, drzewa egzotycznego i piżma. Po pewnym czasie wyczuwam lekkie nuty wanilii i drewna cedrowego.
Jest to zapach intensywny, zdecydowany, z klasą, jednym słowem...cudowny. Mimo swej intensywności nie męczy nosa, raczej uwodzi i pociąga.
Dodatkowo, oczywiście na plus, woń po zgaszeniu kominka, utrzymuje się dość długo w powietrzu.
Jeżeli lubicie, tak jak ja, męskie zapachy, to zdecydowanie musicie mieć ten wosk w swojej kolekcji.
Pozdrawiam !!

poniedziałek, 26 października 2015

LILY LOLO - KREM BB MEDIUM, PODKŁAD MINERALNY WARM HONEY oraz PĘDZEL KABUKI

Witajcie
Ostatnio pokazywałam Wam, uroczą pomadkę w pięknym kolorze Romantic Rose, która spisała się idealne, dla przypomnienia recenzja- KLIK.
Dziś przedstawię Wam mój świetny zestaw do codziennego makijażu z produktami LILY LOLO od firmy COSTASY
Zapraszam !!
BB KREM MEDIUM LILY LOLO
Od producenta: Krem BB Lily Lolo o lekkiej formule, w skład którego wchodzą odżywcze składniki o właściwościach przeciwstarzeniowych i nawilżających oraz mineralne pigmenty zapewniające wyrównanie kolorytu cery.
Użyty jako podkład daje lekkie krycie i efekt zdrowej, promiennej cery. Lily Lolo BB Cream świetnie sprawdza się także jako baza pod podkład.
Skład:AQUA, CAPRYLIC/CAPRIC TRIGLYCERIDE, GLYCERIN, COCO-CAPRYLATE, CETEARYL OLIVATE, SORBITAN OLIVATE, SIMMONDSIA CHINENSIS (JOJOBA) SEED OIL, TRITICUM VULGARE (WHEAT) GERM OIL, PRUNUS AMYGDALUS DULCIS (SWEET ALMOND) OIL, ARGANIA SPINOSA (ARGAN) KERNEL OIL, STEARIC ACID, CETYL ALCOHOL, GLYCERYL STEARATE, BORON NITRIDE, BENZYL ALCOHOL, PARFUM, SODIUM BENZOATE, POTASSIUM SORBATE, TOCOPHEROL, ALOE BARBADENSIS LEAF JUICE POWDER, LEPTOSPERMUM SCOPARIUM (MANUKA) OIL, PUNICA GRANATUM (POMEGRANATE) SEED OIL, DEHYDROACETIC ACID, HELIANTHUS ANNUUS (SUNFLOWER) SEED OIL, SODIUM HYALURONATE, LIMONENE, LINALOOL, BENZYL BENZOATE, BENZYL SALICYLATE, CI 77891 (TITANIUM DIOXIDE), CI 77491 (IRON OXIDE), CI 77492 (IRON OXIDE), CI 77499 (IRON OXIDE)
Moja opinia:
Opakowanie śliczne, kolorystyka czarno biała, prosta i bardzo elegancka. Dodatkowo wszystkie produkty pakowane są w kartonowe pudełka z logiem LILY LOLO. Krem BB zamknięto w 40 ml. zakończonej czarnym korkiem i pompką.
Odcień kremu BB, który posiadam to MEDIUM-  jest to odcień średni w tonacji ciepłej (najciemniejszy kolorek z tej serii). Idealny dla mnie !!
Zapach ładny, delikatny, lekko cytrynowy.
Konsystencja jest raczej lekka, przypomina krem tonujący. Rozprowadza się bezproblemowo, nie pozostawiając smug czy nierówności w kolorze. Twarz wygląda promiennie i naturalnie.
Krycie jest bardzo słabe, zakryje tylko delikatne zaczerwienienia.
Jeżeli macie sporo do ukrycia, warto wykorzystać krem bb jako bazę pod podkład mineralny.
Duet ten jest znakomity jeśli chodzi o trwałość oraz krycie.
PODKŁAD MINERALNY LILY LOLO- WARM HONEY
Od producenta: Drobno zmielony podkład mineralny z naturalnym filtrem o faktorze SPF 15. Nakładaj go cienkimi warstwami, by uzyskać pożądany efekt krycia. W skład naszych podkładów wchodzą wyłącznie naturalne składniki dzięki czemu skóra jest odpowiednio pielęgnowana, a wypryski i skazy skórne stają się mniej widoczne. Podkłady mineralne Lily Lolo cechuje gładka i jedwabista konsystencja. Dzięki niemu Twoja cera zyska nieskazitelny wygląd. Kosmetyki mineralne Lily Lolo to synonim pięknej skóry.
Podkład nie zawiera:
-drażniących substancji chemicznych, nanocząsteczek, parabenów, tlenochlorku bizmutu, talku, sztucznych barwinków, wypełniaczy, syntetycznych substancji zapachowych i konserwantów
-bezzapachowy
-zawiera naturalny filtr przeciwsłoneczny SPF 15
-wodoodporny i niezwykle wydajny
-lekka, jedwabiście gładka konsystencja
-dzięki możliwości aplikacji kilku warstw zapewnia doskonałe krycie, przy czym jednocześnie pozwala skórze oddychać
-nada promienny wygląd Twojej cerze: podkłady mineralne Lily Lolo odbijają światło zmniejszając tym samym widoczność drobnych zmarszczek i przebarwień
-100% naturalny
-może być używany przez wegetarian i wegan
Skład: Mika, Tlenek Cynku, Dwutlenek Tytanu, Tlenki Żelaza, Ultramaryna
Moja opinia:
Zacznę od opakowania, produkt znajduję się w  klasycznym w zakręcanym słoiczku z sitkiem.
Mój kolorek do Warm Honey jest to odcień średni, w tonacji ciepłej.
Również idealnie dobrany do mojej cery !
Bardzo dobrze go się aplikuje. Podkład nakładam pędzlem Kabuki, który również dostałam od marki (ale fajnie współgra z wieloma pędzlami).
Podkład nie pyli. Szybko stapia się z cerą. Wystarczy wysypać niewielką ilość podkładu na zakrętkę, zanurzyć pędzel, strzepać nadmiar, omieść twarz kulistymi ruchami i voila :)
Bardzo pokochałam ten podkład i powiem szczerzę jest to mój ideał. Spełnia wszystkie moje oczekiwania.
Podkład jest trwały na mojej mieszanej cerze, nie zbija się w grudki, nie zapycha porów w nieestetyczny sposób, subtelnie stapia się ze sobą nie tworząc efektu maski.
Jeżeli chodzi o krycie, to jest świetne, które można budować następnymi warstwami. U mnie wystarcza jedna warstwa, aby efekt był delikatny i naturalny, bo taki własnie lubię.

PĘDZEL SUPER KABUKI
Od producent: Pędzel Kabuki wykonany jest z najlepszego gatunkowo syntetycznego włosia, które jest ultra miękkie. Idealny do nakładania naszego podkładu mineralnego.
Moja opinia:
Pędzel posiada syntetyczne, mięciutkie włosie, które nie podrażnia skóry.
Świetnie sprawdza się do aplikacji zarówno podkładów mineralnych jak i produktów wykończeniowych. Równomiernie, szybko i precyzyjnie rozprowadza kosmetyk, dzięki czemu osiągamy naturalny efekt końcowy. Co najważniejsze włosie nie wypada, nawet po kilkukrotnym 'praniu' :D
Jestem bardzo zadowolona z produktów LILY LOLO i szczerzę Wam polecam!!
Szczególnie dla tych, które cenią sobie naturalny efekt makijażu.

Podkład mineralny kosztuje 81,90 zł i znajdziemy go w sklepie internetowym: KLIK
Krem BB jest dostępny w trzech odcieniach, cena jego to: 75,50 zł, do zakupienia: KLIK
Pędzel Super Kabuki znajdziemy KLIK w cenie 91,90 zł.



POZDRAWIAM !!

piątek, 23 października 2015

PSZCZELA DOLINKA - MYDŁO NATURALNE WIŚNIOWE Z KAKAO I SHEA

Witam
Chciałabym Wam przedstawić dzisiaj, świetne mydełko z PSZCZELA DOLINKA, które kusi nie tylko swoim wyglądem, ale i pięknym zapachem. Jest to ręcznie robiony produkt, na bazie olejku kokosowego i palmowego.
Zapraszam !
Co pisze producent:
Mydełko wiśniowe z masłem kakaowym i masłem shea, uzyskane na bazie oleju palmowego i kokosowego. Bardzo dekoracyjne mydełko, dwuwarstwowe: jedna warstwa delikatnie barwiona glinką czerwoną, druga - glinką żółtą (glinka żółta barwi mydło na jasno-łososiowy kolor). Wierzch mydełka jest posypany mieszanką suszu: lawendy, nagietka, bławatka, kocanki i pomidorów, co dodaje mu niepowtarzalnego uroku. Urokliwości mydełka dopełnia ciepły zapach olejku wiśniowego.
Olej kokosowy: nasycone kwasy tłuszczowe, kwas laurynowy, mirystynowy, palmitynowy, stearynowy, oleinowy, linolowy, linolenowy.
Olej palmowy: kwas laurynowy, mirystynowy, oleinowy, palmitynowy, stearynowy oraz kwas linolowy.
Masło shea: allantoina, witaminy A, F i E, nasycone i nienasycone kwasy tłuszczowe, woski. 
Masło kakaowe: glicerydy, kwas palmitynowy, kwas stearynowy, oleinowy, kwas linolowy, sterole roślinne, tokoferole.
Skład:

Działanie składników: regenerują i odżywiają skórę, silnie nawilżają, wygładzają i zmiękczają skórę, łagodzą podrażnienia i stany zapalne.

Moja opinia:
Tak jak już wyżej wspomniałam mydełko zachwyciło mnie swoim wyglądem, zapachem, ale również jego działaniem. Ale zacznę od początku. Kolor mydła wynika z zastosowania glinek -czerwonej oraz żółtej, które dodatkowo pielęgnuję skórę. Skład świetny, naturalny bez żadnej chemii, znajdziemy tam masło shea, masło kakaowe które uwielbiam, glinka czerowna oraz żółta, olejek wiśniowy, a także olej kokosowy i palmowy. 
Mydełko posypane jest mieszanką suszu- lawendy, nagietka, bławatka, kocanki i pomidorów co dodaje mu pięknego uroku. Dodatkowo zostało przewiązane wstążką, która kolorystycznie pasuje do całości.
Zapach ma przyjemny, delikatny z lekką nutką wiśni...cudo!!
Jeżeli chodzi o działanie mydełka to jest świetne, otula ciało kremową pianą, bardzo dobrze natłuszcza skórę, idealnie nadaje się także do mycia twarzy. Nie powoduje ściągnięcia, ani wysuszenia, wręcz przeciwnie, skóra po umyciu jest nawilżona, odświeżona, wygładzona i miękka.
Jeżeli uwielbiacie, naturalne mydełka tak jak ja, to szczerzę go Wam polecam :)
Cena: 14 zł.
Waga: 110 g
Dostępność: sklep internetowy KLIK


Kochani, a Wy znacie naturalne mydełka z Pszczelej Dolinki ??



środa, 21 października 2015

Bjobj- Scrub do twarzy z masłem shea i zieloną herbatą

Witajcie!!
Dziś mam dla Was bardzo ciekawy scrub to twarzy marki Bjobj
Jesteście ciekawi jak się spisał ?? zapraszam dalej..
Od producenta:
Usuwa martwy naskórek i oczyszcza dogłębnie skórę twarzy, eliminując martwe komórki i zanieczyszczenie skóry. Dzięki składnikom o właściwościach odżywczych, nawilżających i wzmacniających, skóra twarzy staje się gładsza, miękka i pełna blasku.
Zaleca się stałe stosowanie kosmetyku raz lub dwa razy w tygodniu. BEZZAPACHOWY.
Składniki: aqua (water), cetearyl alcohol, glycerin, *butyrospermum parkii butter, *prunus amygdalus dulcis oil, caprylic/capric triglyceride, triticum vulgare germ oil, prunus armeniaca seed powder, decyl glucoside, *avena sativa extract, potassium palmitoyl hydrolyzed wheat protein, *camelia sinensis leaf extract, tocopherol, glyceryl stearate, xanthan gum, potassium sorbate, prunus persica seed powder, sodium benzoate, benzyl alcohol, lactic acid.
* Wszystkie składniki oznaczone gwiazdką pochodzą z certyfikowanych ekologicznych upraw
Moja opinia:
Opakowanie to plastikowa tuba o pojemności 75 ml.
Scrub pięknie pachnie, mi zdecydowanie przypomina zapach marcepana (nie wiem czemu producent określił go jako bezzapachowy ). Ma bardzo przyjemną niemal kremową konsystencję. Pozornie wydaje się bardzo delikatny, ale ma dużo małych drobinek i świetnie ściera martwy naskórek. Właśnie to podoba mi się w nim najbardziej. Jest łagodny, a jednocześnie niesamowicie skuteczny. Skóra jest promienna, miękka i gładziutka.
Idealnie sprawdzi się przy tłustych, mieszanych cerach.
Cena około 38 zł. / 75 ml.

Znacie ten produkt, lubicie ??


poniedziałek, 19 października 2015

KRINGLE CANDLE - WRZOSOWISKO

Witam
Dziś po raz kolejny na moim blogu pojawi się zapach od marki KRINGLE CANDLE ze sklepu ZAPACH DOMU 
Tym razem przyjrzymy się zapachowi FIELDS OF HEATHER czyli WRZOSOWISKO
Zapraszam dalej..
Co pisze producent o zapachu:
Malownicze wrzosowiska tworzą zapierające dech krajobrazy przyciągającej swym urokiem Szkocji. Daj się uwieść urzekającemu aromatowi słonecznego przełomu lata i jesieni. Poczuj kojącą, subtelną woń smaganych wiatrem wrzosów.
Czas palenia: 50 h
Moja opinia:
Świeca zamknięta jest w różowym, szklanym słoiczku o średniej wielkości czyli 8,5 cm i wadze 240 g z dodatkową plastikową przykrywką. Sama świeca ma kolor biały. Po otwarciu wydobywa się niesamowity, intensywny zapach, natomiast po odpaleniu mamy bardzo delikatny, subtelny, kojący woń wrzosów.
Zapach przenosi nas do gęstego lasu sosnowego, gdzie na polanach znajdziemy pełny dywan kwitnących wrzosów. Wiaterek lekko powiewa, a w powietrzy unosi się przyjemny, orzeźwiający aromat...który przywoła najpiękniejsze wspomnienia i ukoi zmysły.
Wrzosowisko lubię palić w trakcie kąpieli i w sypialni przed pójściem spać,  
ten zapach mnie relaksuje, odpręża i uspokaja :D
Wrzosowisko można zakupić : Zapach Domu
Cena: 70 zł

Kochani jakie są Wasze najlepsze zapachy świec, jak i wosków ?? piszcie jestem ciekawa.
Pozdrawiam!

piątek, 16 października 2015

ROMANTIC ROSE- POMADKA DO UST OD LILY LOLO

Witajcie
Niecałe miesiąc temu, prezentowałam Wam zawartość mojej paczki. którą otrzymałam od firmy COSTASYa w niej kosmetyki mineralne LILY LOLO -dla przypomnienia KLIK.
Dziś przedstawię pierwszy kosmetyk z nich, a będzie to pomadka do ust o nazwie Romantic Rose.
Od producenta:
Romantic Rose w odcieniu intensywnego różu sprawi, że usta staną się ponętne i zmysłowe. Kolor szczególnie polecany wielbicielkom intensywnych odcieni szminek.
Wyjątkowa, naturalna formuła kremowych szminek Lily Lolo gwarantuje głęboki kolor oraz fantastyczne nawilżenie. Każdy odcień daje piękny, naturalny połysk. Ponadto, dzięki zawartości witaminy E oraz ekstraktu z rozmarynu, pomadki Lily Lolo odpowiednio odżywią Twoje usta.
-Zawiera odżywczą witaminę E, woski oraz organiczny olejek jojoba
-Witamina E oraz ekstrakt z rozmarynu to naturalne antyoksydanty
-Jedwabiście kremowa konsystencja gwarantująca łatwą aplikację
-Bez dodatku substancji zapachowych.
SKŁAD:RICINUS COMMUNIS SEED OIL, SIMMONDSIA CHINENSIS SEED OIL, CANDELILLA CERA, LANOLIN, ISOAMYL LAURATE, CAPRYLIC/CAPRIC TRIGLYCERIDE, CERA ALBA, COPERNICIA CERIFERA CERA, SILICA, MALTODEXTRIN, TOCOPHEROL, HELIANTHUS ANNUUS SEED OIL, ASCORBYL PALMITATE, ROSMARINUS OFFICINALIS LEAF EXTRACT [+/- CI 77891 (TITANIUM DIOXIDE), CI 77492 (IRON OXIDE), CI 77491 (IRON OXIDE), CI 75470 (CARMINE)]
Moja opinia:
Pomadka zamknięta jest w wyjątkowo eleganckim, a jednocześnie solidnym opakowaniu. Kosmetyk dodatkowo zapakowany jest w śliczny czarno-biały kartonik z którego możemy dowiedzieć się kilka ważnych informacji o produkcie, między innymi o jego naturalnym, wspaniałym składzie. 

ROMANTIC ROSE - opisany jako intensywny róż.
Dla mnie to piękny, delikatny, nieco przygaszony róż, który w zależności od światła jest mniej lub bardziej ciepły.
Konsystencja jest bardzo kremowa, sunie po ustach już za pierwszym razem, dając idealne krycie i aksamitne wykończenie ust.
Utrzymuje się na ustach dość długo, więc co za tym idzie jest wydajna. Schodzi równomiernie.
Muszę przyznać, że kolorek bardzo mi się podoba i świetnie sprawdza się na co dzień. Bardzo przyjemnie się aplikuje, zostawiając wrażenie dobrze nawilżonych ust. Polecam !!

Pomadki od Lily Lolo występują w 10 cudownych odcieniach i kosztują 54,90 zł - oczywiście do nabycia w internetowym sklepie  COSTASY

Znacie pomadki LILY LOLO, lubicie ??
Pozdrawiam i życzę miłego weekendu :)

środa, 14 października 2015

Kręcony lizak- mój nowy wzorek na pazurkach

Hejka!!
Dawno nie pokazywałam nowych wzorków na pazurkach, więc postanowiłam to zmienić i coś Wam pokazać.
Tak jak już wiecie lubię eksperymentować z kolorami i wydziwiać różne wzory na pazurkach :D Mój ostatni wzorek to kropki-ciapki KLIK
Dziś mam dla Was "Kręcony lizak" tak je nazwałam, choć jedna osóbka Ola z bloga W Świecie Aleksandry stwierdziła że są to "róże" hmm, no cóż, może i ma rację...sami zobaczcie :)

Co nam będzie potrzebne do wykonania wzoru?
Do wzorku potrzebne są dwa kolorki lakierów, ja wybrałam róż i brąz, lakier bezbarwny oraz najważniejszy - pędzelek.
 Po kolej, zaczynamy tak jak na zdjęciu, połowę paznokcia malujemy na różowo, drugą na brązowo i zaraz na morko bierzemy cienki pędzel i zaczynając od środka, robimy tzw. ślimaka :)
Całość pokrywamy lakierem bezbarwnym.
I jak podoba się?? róża czy jednak kręcony lizak?? a może jeszcze coś Wam ten wzorek przypomina, piszcie!!

Pozdrawiam !!


poniedziałek, 12 października 2015

Pomadka COLOR&SHINE oraz Błyszczyk SHINE your LIPS - JOKO

Hejka!
Dziś przychodzę do Was z dwoma produktami marki JOKO które dostałam jakiś czas temu, na spotkaniu śląskich blogerek.
Zapraszam..
Pomadka COLOR & SHINE z num. 06
Co pisze producent:
Odkryj pomadkę Color & Shine - szminkę i kredkę w jednym. Pomadka uwodzi słodyczą cukierkowych barw, zapewniając efekt delikatnie zwilżonych ust. Zawiera regenerującą mieszankę naturalnych wosków: pszczelego i z liści palmowych, zmiękcza, wygładza i koi. Delikatna skóra warg jest odpowiednio nawilżona i odżywiona. Formuła bezdrobinkowa. 
Dostępna w 6 uwodzicielskich kolorach.  Cena 13 zł.
Moja opinia:
Opakowanie ładne, poręczne i estetyczne ze srebrną wykręcanym końcówką. Zapach delikatny, przyjemny, owocowy. Kolorek jaki posiadam to jasny, zimny róż.
Konsystencja gęsta i lepka, daje wrażenie nawilżonych i odżywionych ust. Gładko rozprowadza się na ustach i doskonale przylega do skóry. Wystarczy jedna warstwa aby pokryć całe usta. Trwałość również jest dobra - wytrzymuje do kilka godzin powoli tracąc intensywność.
Ogólnie kredka fajna, ale zdecydowanie nie mój kolorek- chętnie poszukam w innych odcieniu.
Błyszczyk SHINE your LILPS z num. 016
Nowe błyszczyki marki JOKO  z serii Shine your lips nie tylko uwydatnią ich urodę, ale też zadbają o ich kondycję. W ich formule znajduje się olej winogronowy i kompleks witamin A, E i F zwanymi witaminami młodości, które sprawiają, że usta wyglądają perfekcyjnie. Olej winogronowy jest także bogatym źródłem nienasyconych kwasów tłuszczowych w tym kwasu linolenowego, który idealnie nawilża i odżywia delikatną skórę ust. Lekka formuła kosmetyku sprawia, że jego aplikacja jest łatwa i przyjemna, błyszczyk nie klei się, a po nałożeniu przyjemnie i słodko pachnie. Shine your lips gwarantuje  też pożądany efekt mokrych ust, zapewniając idealny balans między połyskiem, a kolorem. Cena 13 zł.
Moja opinia:
Błyszczyk mieści się w podłużnym, płaskim opakowaniu o pojemności 7 ml. Lekka formuła produktu sprawia, że jego aplikacja jest łatwa i przyjemna.
Zapach jest wyczuwalny, jakby owocowy, ale nie utrzymuje się długo na ustach.
Co do jakości...nie jest zachwycająca, zwyklaczek taki, szału nie ma. Konsystencja jest dość rzadka, nie wtapia się w usta.Nadaje ustom, ładny połysk. Najważniejsze, że nie skleja warg, nie wylewa się poza ich kontur i brak świecących drobinek.
Z błyszczyka jestem zadowolona, kredka fajna, ale jak już pisałam nie do końca mój kolorek, chociaż czasem zdarza mi się i nakładam oba kolorki na raz, a efekt?...zobaczcie sami!! 
Znacie, lubicie kredki, błyszczyki z Joko?
POZDRAWIAM!!

piątek, 9 października 2015

KRINGLE CANDLE - CIEPŁA BAWEŁNA

Witam!!
Dzisiaj kochani mam dla Was kolejny wosk ze sklepu ZAPACH DOMU
a jest nim świeży, pachnący WARM COTTON czyli CIEPŁA BAWEŁNA 
Co pisze producent o zapachu:
Otul się wyjątkowo ciepłym zapachem. Delikatnie kwiatowy, słodki aromat z odrobiną orzeźwiających cytrusów i nutą dodającego zmysłowości piżma tworzy wyjątkowo przyjemnie rozgrzewającą kompozycję.
Czas użytkowania: 5 x 8 h
Waga wosku: 35 g
Wymiary: 5,5 cm x 3 cm
Seria zapachowa: Świeże
Moja opinia:
Wosk znajduje się w plastikowym pudełeczku podzielonym na 5 części które ułatwiają dzielenie wosku. Po odłamaniu fragmentu wosku, resztę zamykamy i odkładamy w szczelnym pudełeczku bez obawy, że nam się pokruszy, czy wysypie....super sprawa!!

Ciepła bawełna to zapach świeży, delikatny, otulający, dodający ciepła pomieszczeniu.
Wyczuwalna jest nuta proszku do prania czy też płynu do płukania...takiego świeżego prania, jak i delikatnych, letnich kwiatów, a nawet kwaskowatej cytryny z lekką nutą piżma. Moim zdanie połączenie bardzo udane.
Zapach unosi się wszędzie i pozostaje w pomieszczeniach jeszcze długo po zgaszeniu podgrzewacza.
Aromat jest przytulny, miękki i jednocześnie czysty.
Możecie go zakupić KLIK
Serdecznie zapraszam na stronkę ZAPACH DOMU gdzie oprócz tego zapachu znajdziecie całe mnóstwo innych produktów, które sprawią, że Wasze mieszkania będą przepełnione cudownymi aromatami.
Kochani znacie ten wosk, lubicie takie świeże zapachy ??

Pozdrawiam i życzę miłego weekendu !!



środa, 7 października 2015

KNEIPP - OLEJEK DO CIAŁA - KWIAT MIGDAŁA

Witam
Ostatnio używane przeze mnie olejki firmy KNEIPP spisały się idealnie.
Dla przypomnienie pisałam o nich: BIO -OLEJEK DO CIAŁA oraz OLEJEK DO KĄPIELI
Dziś mam dla Was kolejny produkt i kolejny olejek, a jest nim:
OLEJEK DO CIAŁA KWIAT MIGDAŁA
JEDWABNA SKÓRA.
Dla skóry suchej i wrażliwej. Zapraszam dalej..
Od producenta:
Intensywnie pielęgnujący i bogaty olejek do ciała wzmacnia barierę ochronną skóry, poprawia elastyczność i chroni przed szkodliwymi wpływami środowiska. Działa odbudowująco i daje odczucie gładkiej, miękkiej  skóry. 
Olejek do ciała zawiera wysokowartościowy olejek migdałowy, który jest bardzo dobrze tolerowany rόwnież przez wrażliwą skórę. Naturalne działanie pielęgnujące uzupełnia chroniąca komórki kombinacja witaminy E,  regenerującego olejku arganowego oraz łagodnego olejku słonecznikowegoSkóra wrażliwa potrzebuje substancji łagodnych i kojących, podczas gdy dla skóry suchej niezbędne jest zrównoważone natłuszczenie i nawilżenie. We współracy z dermatologami Kneipp® opracował specjalną pielęgnację, która łagodzi uczucie napięcia skόry, zapobiega podrażnieniom i przywraca naturalną równowagę skóry.
Skład:

Moja opinia:
Olejek mieści się w estetycznej szklanej butelce. Posiada mały i bardzo precyzyjny dozownik, dzięki któremu możemy odmierzyć odpowiednią ilość olejku nie wylewając za dużo. Całość zapakowana jest dodatkowo w kartonik, gdzie zawarte są wszystkie podstawowe informacje dotyczące kosmetyku.
Zapach cudowny, słodki, kwiatowy z lekką nutą migdała.
Działanie również dobre jak w przypadku Bio-olejku.
Podpisuję się pod wszystkimi obietnicami producenta. Olejek świetnie nawilża, koi, uelastycznia skórę i szybko się wchłania nie pozostawiając na ciele śliskiej warstwy.
Skóra po aplikacji jest gładka, odżywiona, miła w dotyku, a do tego ładnie pachnąca. 
Idealnie nadaje się do masażu całego ciała jak i domowych peelingów. Do tego olejek jest szalenie wydajny.



Pojemność: 100 ml. Cena około 28 zł.
Dostępna w drogeriach: Hebe, Rossmann, Drogerie Natura, Super-Pharm, Dayli.
Znacie produkty Kneipp, lubicie ??
Pozdrawiam!