wtorek, 19 listopada 2019

LILY LOLO - NATURALNY ZESTAW DO BRWI

Witajcie! Jak wiecie, kosmetyki Lily Lolo uwielbiam i już nie raz prezentowałam Wam je na moim blogu.
Dziś przedstawię kolejne perełki warte poznania: Naturalny zestaw do brwi w odcieniu Dark oraz pędzel przeznaczony do brwi Angled Brow & Spoolie Brusch. Zapraszam!


Ciemny zestaw do brwi zawiera cień w chłodnym odcieniu brązu oraz wosk. Cieniem precyzyjnie wypełnisz wszystkie luki między brwiami, woskiem natomiast nadasz brwiom pożądany kształt.
SKŁAD: WAX - KAOLIN, RICINUS COMMUNIS SEED OIL, SIMMONDSIA CHINENSIS (JOJOBA) SEED OIL, CERA ALBA, CANDELILLA CERA, ZINC STEARATE, HYDROGENATED CASTOR OIL, COPERNICIA CERIFERA CERA, CI 77891 (TITANIUM DIOXIDE), CI 77491 (IRON OXIDE), CI 77492 (IRON OXIDE).
POWDER - KAOLIN, SIMMONDSIA CHINENSIS SEED OIL, ZINC STEARATE, TOCOPHEROL, HELIANTHUS ANNUUS SEED OIL [+/- CI 77891 (TITANIUM DIOXIDE), CI 77491 (IRON OXIDE), CI 77492 (IRON OXIDE), CI 77499 (IRON OXIDE)].


Produkt przychodzi do nas zapakowany w małym, uroczym kartoniku z logiem Lily Lolo. W środku niego kryje się okrągłe, czarno - białe plastikowe opakowanie, które sprawnie się otwiera i zamyka. Po otwarciu otrzymujemy lustereczko i dwa produkty: cień do brwi oraz wosk.
Zestaw do brwi posiadam w odcieniu Dark, czyli najciemniejszym. Nie jest to czerń, lecz chłodny, przepiękny brąz. Cień jest mięciutki, łatwo się go nabiera na pędzelek i łatwo nakłada. Nie osypuje się, jest bardzo trwały. Zawierają olejek jojoba oraz wosk karnauba. Nie posiada zapachu. 
Wosk nadaje kształt niepokornym włoskom, nakładam go na końcu, pędzelkiem Angled Brow - Spoolie który dobrze utrwali wykonany makijaż brwi, przez cały dzień. Formuła jest lekka, kremowa, a przy tym zbita. Nie daje żadnego koloru, choć w opakowaniu ma lekko beżowy odcień, to jednak po zaaplikowaniu na brwi robi się całkowicie transparentny.


Podwójny pędzelek jest porządny, leciutki i poręczny w odcieniu biało-czarnym. Szczoteczka idealnie rozczesuje brwi oraz rozdziela rzęsy. Pędzelek o grubym, odpowiedniej twardości włosiu syntetycznym świetnie aplikuje cień oraz wosk. Łatwy w czyszczeniu. Odpowiedni dla vegan. Razem z zestawem do brwi Eyebrow Duo tworzą idealną parę.

Na stronie sklepu Costasy możecie nabyć zestaw cieni również w odcieniu jasnym, a także średnim w cenie 48,50 zł, natomiast dwustronny pędzelek kosztuje 39,60 zł.
Znacie produkty Lily Lolo?

piątek, 15 listopada 2019

AVON - WEGAŃSKA PIELĘGNACJA TWARZY

Witajcie! Dziś kilka słów na temat produktów marki Avon z linii wegańskich, 100% naturalnych kosmetyków Distillery.
Distillery to linia, w której znajdziesz absolutnie naturalne kosmetyki do codziennego dbania o cerę. Nie tylko wegańskie, ale także niezawierające alkoholu, substancji zapachowych, wypełniających i dodatków, które mogłyby podrażnić Twoją skórę.
W skład tej linii wchodzą: Balsam oczyszczający do twarzy Clean Break, Regenerujący olejek do twarzy Purify Facial Oil, Nawilżający krem do twarzy SPF25 z filtrem mineralnym Shade The Day, Głęboko nawilżający eliksir na noc z gliceryną roślinną Sleep Poition oraz Skoncentrowana 100% witamina C w pudrze Shot Powder.


Wszystkie produkty dostajemy w szklanych dość solidnych opakowaniach z prostą, ale ładną grafiką o pojemnościach 30-50 ml i 5 g witaminy C. Dodatkowo produkty są zapakowane w biały kartonik, gdzie znajdziemy na nich najważniejsze informacje. Zapachy są bardzo delikatne, naturalne, praktycznie niewyczuwalne.


Balsam oczyszczający ma tłuściutką konsystencję, która po wsmarowywaniu na twarz zamienia się w mleczną piankę. Nie zostawia tłustej warstwy na buzi. Stosuję go przede wszystkim wieczorem, bo świetnie przygotowuje skórę do dalszej pielęgnacji. A jeżeli chodzi o działanie, to dobrze oczyszcza skórę, radzi sobie nawet z mocnym makijażem. Bardzo ciekawy produkt.


Witamina C w pudrze do dobry i ceniony produkt, tylko żebym jeszcze pamiętała o nim codziennie, to byłoby extra. Zastosowanie jest bardzo proste -należy wsypać do ulubionego kremu czy serum, wymieszać i nałożyć na twarz. Skóra po zastosowaniu jest ładnie rozświetlona i pełna blasku. Warto wypróbować.
Olejek mój ulubieniec. Zamknięty jest w ładnym, szklanym opakowaniu z pipetą, która ułatwia dozowanie. Dość dobrze się wchłania, lecz trzeba dać mu chwilkę. Skóra jest fajnie nawilżona, ładnie napięta i delikatna w dotyku. Po zastosowaniu z eliksirem z tej serii, efekty są naprawdę dobre. Cera po nocy jest ujędrniona, nawilżona i wypoczęta.


Krem na dzień ma lekką konsystencję w kolorze białym. Nakłada się dobrze, mimo to, że zostawia białą warstwę na skórze, to po chwili znika, ładnie wchłaniając się w skórę. Sprawdza się jako baza pod makijaż. Krem ładnie nawilża i lekko matuje.
Krem na noc ma konsystencję żelową, bezbarwną po nałożeniu na twarz nie wsiąka całkowicie, a zostawia klejącą warstwę na twarzy.
Krem zdecydowanie napina skórę i głęboko ją odżywia. Twarz rano jest sprężysta i świeża. Krem jest trochę mało wydajny, ponieważ trzeba nałożyć go dosyć sporo. Świetnie współpracuje z olejkiem z tej samej linii.


Podsumowując, szybko i na temat: Seria fajna i myślę, że dla każdego, na pewno każdy znajdzie coś dla siebie.
Ja bardzo polubiłam się z olejkiem do twarzy i witaminką C. A jak jest u Was? Znacie tą serię?

wtorek, 12 listopada 2019

MOC ZAPACHÓW - BISPOL CANDLES

Witajcie! Dziś będzie pachnący post, ponieważ pokażę Wam nowości od marki Bispol. Mowa będzie o świecach zapachowych o wyjątkowych zapachach: spa garden, vanilla/orchid, floral inspirations, salt cave. Zapraszam!


Świeca zapachowa trójkolorowa Grota solna z dwoma knotami.
Produkt zamknięty jest w kwadratowym, dość grubym i solidnym szkle z trójkolorową zalewą i dwoma knotami.
Całość naprawdę prezentuje się cudnie. Grota solna to zapach piękny, przyjemny, lekki, subtelny, świeży, relaksujący, więc na pewno spodoba się wielu osobom. Odpalając tą świecę, możemy przenieś się, do tężni solankowej, czy do groty solnej, gdzie odpoczniemy, nabierzemy sił i uspokoimy nerwy. Pali się równomiernie, około 32 h.
Znajdziecie ją świeca trójkolorowa


Świeca zapachowa Kwiatowe Inspiracje w prostym szkle z pięknymi graficznymi wzorami. Wyjątkowa kwiatowa nuta idealnie sprawdzi się jako ukoronowanie romantycznego wieczoru we dwoje.
Na sucho, aromat jest mocny pachnie mieszanką polnych kwiatów i słodkich ciasteczek. Po odpaleniu zapach jest delikatniejszy, ale wyczuwalny. Aromat ładnie rozprzestrzenia się po pokoju. Pali się równomiernie, około 22 h. Wysokość 7,8 cm. Znajdziecie ją świeca kwiatowa


Świeca zapachowa trójkolorowa w ciekawym karbowanym szkle Wanilia-Orchidea, pięknie zdobi pomieszczenie.
Warstwowa zalewa w połączeniu z nowoczesnym szkłem tworzy wyjątkowy efekt trójwymiaru.
Aromat jest bardzo słodki, ciepły, kwiatowy i otulający. Dominującym zapachem są tu kwiaty, która w połączeniu z delikatną wanilią, pięknie wypełnia pomieszczenie. Jest dostępna w sześciu wariantach zapachowych. Czas palenia 24h. Dostępna świeca trójkolorowa


Podgrzewacze zapachowe w pojemniku z poliwęglanu Spa Garden, uwielbiam je. Zapachy, bardzo świeże, eleganckie i przyjemne. Czuć kwiaty, słodkie owoce, mieszankę olejków... jak w prawdziwym spa. Cudo!
Aromat wyczuwalny po zapaleniu 1-2 świeczek na raz, albo jak już nie raz wspomniałam, można wrzucić pokruszoną świeczkę do kominka (można wrzucić całość, oczywiście bez knota i plastikowego pojemniczka), wtedy aromat jest bardziej wyczuwalny.
Zaletą pojemnika jest duża przepuszczalność światła oraz estetyczny wygląd odporny na odkształcenia.
Sześć wersji zapachowych i kolorystycznych do wyboru. Pakowane po 18 sztuk. Czas palenia około 4 godz.
Znajdziecie je zapachowe podgrzewacze


Jeżeli macie ochotę poznać produkty marki Bispol to zapraszam na stronkę producenta.
W ofercie znajdziecie ogromny wybór świec zapachowych, bezzapachowych, świec ogrodowych, dekoracyjnych jak i wkładów czy zniczy. Gama zapachowa jest bardzo szeroka także każdy z Was znajdzie odpowiedni zapach dla siebie jak i dla swoich bliskich. Znacie te zapachy? Lubicie świece/świeczunie tej marki?

środa, 6 listopada 2019

MARION - ENJOY FRUIT, NATURALNA MOC OLEJU ROKITNIKA Z BIOTYNĄ

Witajcie! Dziś mam dla Was owocowa linię Enjoy Fruit do pielęgnacji włosów.
Jest to pierwsza linia Marion z tak wysoką zawartością składników naturalnych 96 - 98%. Przeznaczona jest do włosów osłabionych, ze skłonnością do wypadania (w szczególności o średniej porowatości).
W skład linii wchodzą: zabieg olejowania włosów na ciepło, wcierka do skóry głowy, wzmacniająca maska do włosów z olejem rokitnikowym i biotyną.
Dodatkowo pokażę Wam cztery bardzo urocze, kolorowe maski do twarzy Peel - Off: nawilżająca, zwężająca pory, rozświetlająca oraz antyoksydacyjna. Zapraszam!


Zabieg olejowania na ciepło zawiera 5 naturalnych olejów: z owoców rokitnika, ze słodkich migdałów, ryżowy, z opuncji figowej oraz emolient z ostropestu. Receptura zabiegu pomaga wzmocnić strukturę włosów, ułatwia ich rozczesywanie oraz sprawia, że stają się miękkie i nawilżone.

Wzmacniająca maska przeznaczona jest do włosów osłabionych, ze skłonnością do wypadania. Zawiera olej z owoców rokitnika, który zapobiega nadmiernemu wypadaniu włosów, niezbędną do prawidłowego wzrostu włosów biotynę i nawilżający olej ze słodkich migdałów.

Wcierka do skóry głowy, wzmacnia oraz wspomaga walkę z wypadaniem włosów. Bogata formuła zawiera soki z rokietnika i brzozy, które wzmacniają włosy oraz wspomagając ich porost oraz biotynę, odpowiedzialną za regenerację włosów.


Zabieg olejowania z sokiem z owoców rokitnika i biotyną otrzymujemy w 20 ml saszetce, do której dołączony został foliowy czepek, który pozwoli nam na utrzymanie stałej temperatury i dodatkowo wzmocni działanie olejku.
Olejek jest dość rzadki, więc ostrożnie przed użyciem, bo można się nim polać. Zapach przyjemny, delikatnie owocowy.
Przed użyciem, saszetkę należy umieścić w misce z gorącą wodą, aby olejek był ciepły. Następny krok, to nałożenie olejku na suche nieumyte włosy, nałożenie czepka i czekamy 30 minut. Po upływie czasu, dobrze myjemy włosy szamponem (czynność można powtórzyć). A jak z działaniem? Włosy są doskonale nawilżone, odżywione, gładkie, miękkie w dotyku, no i pięknie lśnią. Nie przetłuszczają włosów.

Wcierka do skóry głowy z sokiem z owoców rokitnika i biotyną umieszczona jest w plastikowej butelce o pojemności 120 ml, która wyposażona jest w wygodny atomizer. Aplikacja jest łatwa, sprawna, nic nie chlapie. Wydobywa produkt w postaci lekkiej mgiełki. Wcierkę rozpylamy u nasady włosów i delikatnie wmasujemy w skórę głowy.
Nie spłukujemy. Producent pisze, aby stosować codziennie, aż do momentu uzyskania widocznej poprawy stanu włosów, przez minimum 4 tygodnie. Wcierka ma za zadanie wspierać walkę z nadmiernym wypadaniem, wzmocnić włosy oraz wspomagać porost. A co ja zauważyłam? Włosy ładnie są odbite od nasady, nabrały lekkości.
Co do wypadania czy porostu, to niestety nic nie zauważyłam, mimo to, produkt z miłą chęcią zużyję do końca i zobaczymy...


Wzmacniająca maska z olejem zapakowana jest w estetycznym słoiczku, o pojemności 200 ml. Pod zakrętką produkt jest dodatkowo chroniony plastikowym zabezpieczeniem, co bardzo lubię. Tak jak reszta produktów, na opakowaniu znajdziemy najważniejsze informacje co do składu, zastosowania i dacie przydatności.
Konsystencja jest bogata i gęsta, nie spływa z włosów. Zapach, jak cała ta seria, pachnie przyjemnie owocowo.
Sposób użycia jest bardzo prosty i można użyć na trzy sposoby:
1. Jako maska przy codziennym stosowaniu- nałożyć na wilgotne, umyte włosy, zostawić na 3 minuty, spłukać.
2. Przy stosowaniu raz w tygodniu - nałożyć na wilgotne, umyte włosy, delikatnie wmasować i pozostawić na 15 minut, lub dłużej, spłukać.
3. Jako maska na noc- rozprowadzić maskę na całej długości włosów, nałożyć czepek bądź ręcznik, pozostawić na noc. Rano zmyć szamponem.
Przyznam szczerzę, że ostatni sposób totalnie nie dla mnie, bo nie wyobrażam sobie spać z ręcznikiem, natomiast rano owszem i tak też czynię. Przed umyciem włosów nakładam maskę na suche włosy (bądź lekko wilgotne) i pozostawiam na godzinkę, potem spłukuję. Włosy po umyciu są wyraźnie zregenerowane, nawilżone, wygładzone, oraz przyjemne w dotyku, gładkie i pięknie lśnią.


Wszystkie maseczki Peel- off z serii Neon Vibes dostajemy w foliowych, bardzo kolorowych, neonowych, opakowaniach o pojemnościach 8 g. Otwiera się bardzo łatwo i prosto. Z tyłu opakowania znajdziemy najważniejsze informacje co do składu, działania czy dacie ważności.
Sposób użycia jest taki sam u wszystkich masek, a mianowicie: na oczyszczoną, suchą twarz, nakładamy równomiernie cienką warstwę maski, omijając oczy, brwi, ust. Następnie zostawiamy na 20-25 minut, do całkowitego wyschnięcia. Kolejny krok, to delikatnie zdjąć maskę w jednym kawałku i spłukać pozostałości ciepłą wodą.
Zapach u wszystkich maseczkach jest bardzo przyjemny, delikatny, owocowy. Konsystencja jest żelowa, w cudnych neonowych kolorach, takich jak dane opakowanie.
Maseczka rozświetlająca niebieska z ekstraktem z niebieskiej agawy ładnie nawilża i przywraca promienny blask. Dla skóry zmęczonej i pozbawionej blasku.
Maska zwężająca pory różowa, z ekstraktem różowego pomelo, delikatnie złuszcza i odświeża skórę, zapewniając promienną skórę. Idealna dla skóry tłustej i mieszanej.
Maska antyoksydacyjna fioletowa, ekstrakt z jagód acai pomaga odzyskać równowagę i zapewnia młodzieńczą, rozświetloną cerę. Dla każdego rodzaju skóry.
Maska nawilżająca żółta, ekstrakt z kaktusa i zielonego kawioru zwiększa poziom nawilżenia skóry, wspomaga efekt zdrowej i promiennej cery. Dla każdego rodzaju skóry.

zdjęcia maseczek możecie zobaczyć na moim instagramie w moich relacjach 'maseczki'

Podsumowując linię Enjoy Fruit, mogę śmiało napisać, że są to kosmetyki bardzo delikatne, ponieważ nie robią krzywdy, pachnące i na każdą kieszeń. Ładnie i widocznie poprawiają kondycję włosów, dodając im blasku, wygładzenia oraz nawilżenia, a plusem dodatkowym, jest ich ładny owocowy zapach. Natomiast maseczki są świetne, działają naprawdę dobrze, a ich neonowe kolorki dodają uśmiech na twarzy. Na stronie Marion znajdziecie również wykaz innych produktów.
Znacie kosmetyki tej marki? Lubicie?

sobota, 2 listopada 2019

UNI TOUCH - MASKI NAWILŻAJĄCE W PŁACHCIE

Witajcie! Dziś króciutki post, na temat masek nawilżających w płachcie, marki Uni Touch, z serii SoWhat?!!
Znacie? Jeżeli nie, to zapraszam dalej...


Nawilżanie jest kluczem do utrzymania zdrowej i elastycznej skóry. Aby zapewnić Ci idealną formułę nawilżenia Maska So What?!! zawiera hialuronian sodu, wodę morską oraz ceramidy zwiększające nawodnienie. Zapobiega przesuszeniu wywołanemu przez czynniki zewnętrzne takie jak promieniowanie UV czy klimatyzowane pomieszczenia.
SKŁAD: AQUA, BUTYLENE GLYCOL, TREHALOSE, PEG-8, SODIUM HYALURONATE, GLYCERIN, HYDROLYZED ALGIN, MARIS AQUA, CHLORELLA VULGARIS EXTRACT, CERAMIDE 3, SODIUM PCA, SILVER OXID, PHYTIC ACID, PENTASODIUM PENTETATE, DISODIUM EDTA, XANTHAN GUM, PROPANEDIOL, SALIX ALBA (WILLOW) BARK EXTRACT, HYDROXYETHYLCELLULOSE, DIPOTASSIUM GLYCYRRHIZATE, TRIETHANOLAMINE, CITRUS PARADISI (GRAPEFRUIT) FRUIT EXTRACT, CAPRYLIC/CAPRIC TRIGLYCERIDE, LAVANDULA ANGUSTIFOLIA EXTRACT, ROSA CENTIFOLIA FLOWER EXTRACT, RUBUS IDAEUS (RASPBERRY) FRUIT EXTRACT, CAMELLIA SINENSIS LEAF EXTRACT, PYRUS MALUS (APPLE) FRUIT EXTRACT, PIMPINELLA ANISUM (ANISE) SEED EXTRACT, VANILLA PLANIFOLIA FRUIT EXTRACT, ANANAS SATIVUS (PINEAPPLE) FRUIT EXTRACT, SALVIA OFFICINALIS (SAGE) LEAF EXTRACT, CITRUS AURANTIUM DULCIS (ORANGE) PEEL EXTRACT, ROSMARINUS OFFICINALIS (ROSEMARY) LEAF EXTRACT, CITRUS AURANTIUM BERGAMIA (BERGAMOT) FRUIT EXTRACT, GARDENIA TAHITENSIS FLOWER, EUTERPE OLERACEA FRUIT EXTRACT, PEG-40 HYDROGENATED CASTOR OIL, HELICHRYSUM STOECHAS EXTRACT, LACTOBACILLUS FERMENT, CAPRYLYL GLYCOL, ETHYLHEXYLGLYCERIN, LYCERYL CAPRYLATE, DIPROPYLENE GLYCOL.


Maski dostajemy w foliowych opakowaniach, które otwiera się bardzo łatwo i prosto. Szata graficzna bardzo ładna, mega błyszcząca, niebieska, przykuwa oko. Z tyłu opakowania znajdziemy najważniejsze informacje co do składu, działania czy dacie ważności.
Maska posiada dwie warstwy. Sztywna biała membrana jest warstwą zewnętrzną, więc ją usuwamy, a delikatną, przyjemną w dotyku zostawiamy na skórze (oczywiście wcześniej oczyszczoną) i relaksujemy się 15-20 minut.
Po upływie czasu, resztę esencji wklepujemy w skórę lub zostawiamy do wchłonięcia. Zapach bardzo przyjemny i delikatny. Jeżeli chodzi o działanie, to ja jestem bardzo zadowolona, to co pisze producent, tak jest.
Skóra po zabiegu jest bardzo dobrze nawilżona, ładnie ukojona, delikatnie rozświetlona, miękka i delikatna w dotyku.
Polecana do każdego typu skóry.
Z tej serii są jeszcze dwie maski do wyboru, rozświetlająca oraz emolientowa, więc każdy znajdzie coś dla siebie. Dostępność na stronie Unitouch. Znacie maski Uni Touch?

środa, 30 października 2019

BIOTHERM - BLUE THERAPR REVITALIZE DAY

Witajcie! Jakiś czas temu, dzięki wizażowy klub recenzentki, dostałam się do testów kremu do cery dojrzałej, marki Biotherm - Blue Therapy Revitalize Day. Czy krem wywiązał się z obietnic producenta i czy byłam/jestem (bo w sumie jeszcze go stosuję) zadowolona? Tego dowiecie się czytając dalej...

Biotherm to luksusowa marka, która od 60 lat tworzy kosmetyki oparte na działaniu żywego planktonu ze źródeł termalnych. Na dnie Oceanu Atlantyckiego, naukowcy Biotherm odkryli bursztynowe algi, które posiadają zdolność redukcji widocznych oznak starzenia się skóry. Wsparte mocą planktonu termalnego, i mieszkanką składników odżywczych oraz wapnia, wspierają proces regeneracji skóry.


Krem na dzień Amber Algae Revitalize z serii Blue Therapy ma za zadanie nawilżyć skórę i nadać jej młodzieńczy wygląd, walcząc z oznakami starzenia i zmęczenia. Zawarte w jego formule mikroperełki rozświetlają cerę, sprawiając wrażenie zdrowszej, młodszej skóry twarzy. Nawilżona skóra staje się jędrniejsza, a zmarszczki są mniej widoczne.
Innowacyjna konsystencja inspirowana koreańską technologią: topliwa, nietłusta, otula skórę, zapewniając przyjemną aplikację. Różowe mikro-perły dają natychmiastowy efekt rozświetlający.
Skuteczność kremu potwierdzona w testach: 92% zauważyło regenerację, głębokie odżywienie i więcej blasku (test konsumencki na grupie 130 kobiet/28 dni). Dla pełnej rutyny pielęgnacyjnej wszystkich kobiet po 50 roku życia, Biotherm stworzył też krem na noc Blue Therapy Amber Algae Nuit.
Skład: Aqua / Water,Glycerin,Hydrogenated Polyisobutene,Butylene Glycol,Dimethicone,Bis-Behenyl/Isostearyl/Phytosteryl Dimer Dilinoleyl Dimer Dilinoleate,Butyrospermum Parkii Butter / Shea Butter,Stearyl Alcohol,C30-45 Alkyl Dimethicone,PEG-20 Stearate,Oryza Sativa Bran Oil / Rice Bran Oil,Silica,Limnanthes Alba Seed Oil / Meadowfoam Seed Oil,Panthenol,Zea Mays Oil / Corn Oil,Zea Mays Starch / Corn Starch,Laminaria Ochroleuca Extract,Prunus Armeniaca Kernel Oil / Apricot Kernel Oil,Passiflora Edulis Seed Oil,Tin Oxide,peg-100 stearate*,PEG-30 Dipolyhydroxystearate,Betaine,Potassium Hydroxide,Carbomer,Calcium Pca,Glyceryl Stearate,Trideceth 6,Adenosine,Mannitol,Ammonium Polyacryloyldimethyl Taurate,Propylene Glycol,Hydrogenated Lecithin,Hydrolyzed Linseed Extract,Hydroxypropyl Starch Phosphate,Hydroxypropyl Tetrahydropyrantriol,Capryloyl Salicylic Acid,Caprylyl Glycol,Vitreoscilla Ferment,Citric Acid,Trisodium Ethylenediamine Disuccinate,Synthetic Fluorphlogopite,Polyvinyl Alcohol,Acrylates/C10-30 Alkyl Acrylate Crosspolymer,Octyldodecanol,Tocopherol,Ascorbyl Palmitate,Pentaerythrityl Tetra-di-t-butyl Hydroxyhydrocinnamate,Sodium Benzoate,Phenoxyethanol,Chlorphenesin,Ci 77163 / Bismuth Oxychloride,Ci 77491 / Iron Oxides,Ci 77891 / Titanium Dioxide,Mica,Parfum / Fragrance.



Opakowanie, to szklany, dość ciężki słoiczek w kolorze bursztynu ze srebrną zakrętką i napisami, o pojemności 50 ml. W środku, po odkręceniu zakrętki, produkt posiada dodatkowe plastikowe zabezpieczenie. Całość zapakowana jest w kartonik, na którym znajdziemy najważniejsze informacje (ale niestety, nie w języku polskim). Zapach bardzo ładny, subtelny, kobiecy, podoba mi się. Konsystencja jest bardzo lekka, nietłusta, w odcieniu lekko beżowym z zatopionymi różowymi mikroperełkami, które uwaga, nie są wyczuwalne podczas aplikacji. Mają za zadanie dać natychmiastowy efekt rozświetlający i tak właśnie jest! Na twarzy jest również efekt takiej delikatnej opalenizny, przez co twarz wygląda zdrowiej i promienniej, co mi się bardzo podoba.



Stosowany codziennie skóra staje się wyraźnie jędrniejsza, wygładzona, dobrze odżywiona i nawilżona. Cera wygląda zdrowo i jak pisałam jest ładnie rozświetlona - twarz promienieje. Redukcji zmarszczek wprawdzie nie zauważyłam, jakie były takie są. Nie podrażnia, szybko się wchłania i dzięki lekkiej konsystencji jest przyjemny w użytkowaniu.
Do tego dobrze współpracuje z makijażem, więc jest dobrą bazą dla kosmetyków kolorowych. Nic się nie waży, ani nie roluje. Krem ten jest dedykowany na dzień, ale na noc również się spisuje. Cera jest gładka i miękka w dotyku.
Tak więc, podsumowując - jak dla mnie bardzo fajny kremik bez wad, no może jedną....
Cena, koszt 50 ml wynosi 249 zł. Na plus dodam, że wydajność jest na piątkę plus.
Znacie ten krem?

środa, 23 października 2019

TOŁPA - ENZYMATYCZNA MASKA Z GLINKAMI

Witajcie! Dziś przedstawiam Tołpa dermo face, strefa t. enzymatyczna maska z glinkami: papaina, błękitna i biała glinka, różowe pomelo. Produkt przeznaczony jest dla skóry wrażliwej, alergicznej mieszanej i tłustej. Zapraszam!


To połączenie właściwości peelingu enzymatycznego i glinkowej maski z mocą oczyszczającej piany.
Delikatnie złuszcza zrogowaciały naskórek bez drobinek i konieczności pocierania. Wychwytuje zanieczyszczenia, które skóra gromadzi przez cały dzień. Usuwa nadmiar sebum i odblokowuje pory, aby skóra była bardziej odporna na powstawanie zaskórników i niedoskonałości. Eliminuje szary koloryt i błyszczenie. Pozostawia skórę głęboko oczyszczoną, gładką i nawilżoną.
Skład: Aqua, Kaolin, Lauryl Glucoside, CI 77891, Glycerin, Decyl Glucoside, Montmorillonite, Bentonite, Illite, Peat Extract, Parfum, Citrus Paradisi Fruit Extract, Algin, Papain, Carbomer, 1,2 Hexanediol, Hydroxyethyl Acrylate/Sodium Acryloyldimethyl Taurate Copolymer, Disodium EDTA, Sorbitan Isostearate, Polysorbate 60, Citric Acid, Methylpropanediol, Phenoxyethanol, Caprylyl Glycol, Benzoic Acid.



Produkt mieści się w aluminiowej tubce z precyzyjnym aplikatorem, o pojemności 40 ml.
Lubię aluminiowe tubki, ponieważ takie opakowanie nie zasysa powietrza i bakterii, więc produkt jest dłużej bezpieczny. Dodatkowo całość została zapakowana w papierowy kartonik z dokładnym opisem.
Zapach to duży plus produktu, przyjemnie pobudza, orzeźwia. Pachnie cytrusowo, co z pewnością umila stosowanie. Konsystencja to biała pasta. Dobrze się rozsmarowuje i łatwo się zmywa. Szybko zastyga.
Sposób użycia jest bardzo prosty. Ja nakładam cienką warstwę na oczyszczoną skórę, pomijając okolice oczu i pozostawiam na niecałe 10 minut, do momentu wyschnięcia. Po tym czasie lekko zwilżam dłonie ciepłą wodą i jeszcze chwilkę masuję twarz, aby zmienić suchą glinkę w oczyszczającą pianę. Zalecane jest stosowanie 2-3 razy w tygodniu. Po zastosowaniu skóra jest ładnie oczyszczona, a widoczność porów delikatnie zminimalizowana. Cera jest wygładzona i nawilżona, bez efektu ściągnięcia i co ważne skóra nie świeci się.
Cena około 30 zł/40 ml. Myślę, że warto wypróbować! A Wy znacie ten produkt?