czwartek, 22 lutego 2018

YANKEE CANDLE - VANILLA LIME

Witajcie! Dziś będzie pachnąco, bo przedstawię wosk z owocowej linii Yankee Candle z serii Classic.
Mowa będzie o zapachu Vanilla Lime. Znacie? Jeżeli nie, to zapraszam dalej...


Najpyszniejsze, najbardziej wykwintne, doskonale skomponowane i uzupełnione dodatkiem ciemnych ziarenek – lody waniliowe idealne, stworzone ręką mistrza i kuszące słodyczą niezależnie od pogody i temperatury.
Pyszny pucharek z kilkoma gałkami waniliowych słodkości szczodrze polany polewą z aromatyzowanej cytrynowym sokiem, białej czekolady – esencja słodyczy w najdoskonalszej postaci i hołd dla prostoty. A przy okazji – cudowny aromat zamknięty w naturalnym wosku, którego zapach intryguje, orzeźwia, pobudza i stymuluje lepiej, niż lodowa rolada waniliowo-cytrynowa!- opis ze stronki goodies.pl


Wosk dostajemy w limonkowym kolorze, z kuszącym i apetycznym obrazkiem -owocowy pucharek z lodami.
Nazwa ta idealnie odzwierciedla zapach wosku. Jest to zapach, słodko - kwaśny. Słodka wanilia zmieszana z sokiem z cierpkiej limonki. Aromat ten jest delikatny, orzeźwiający, świeży i nie drażniący.
Dla mnie wanilia i limonka, to idealne połączenie, które odpręża i uspokaja. Bardzo dobrze rozchodzi się po mieszkaniu i dość długo utrzymuje się w nim. Wystarczy malutki kawałeczek, aby wypełnić pomieszczenie przyjemnym aromatem. Zapach idealny na każdą porę roku!


Vanilla Lime jak i inne zapachy, znajdziecie na stronie goodies.pl, w cenie 9 zł.

Lubicie połączenie wanilii z limonką?
Pozdrawiam!

poniedziałek, 19 lutego 2018

VIS PLANTIS - PEELING ENZYMATYCZNY ORAZ BALSAM DO CIAŁA

Witajcie! Dzisiaj przedstawię Wam peeling enzymatyczny do twarzy papaja i kamelia oraz balsam do ciała ekstrakt z zielonej herbaty, marki Vis Plantis. Oba produkty zawierają filtrat ze śluzu ślimaka, który ma dobroczynne działanie dla skóry. Zapraszam na recenzję!


PEELING ENZYMATYCZNY DO TWARZY
Peeling enzymatyczny Oczyszcza, złuszcza, usuwa nadmiar zrogowaciałego naskórka, pobudza jego odnowę. Dzięki temu skóra łatwo przyswaja substancje aktywne i skutecznie z nich korzysta. Intensywnie nawilża, wygładza drobne nierówności. Ujednolica i rozjaśnia koloryt. Zapobiega tworzeniu zaskórników, zwęża pory. Peeling enzymatyczny poprawia efekt nakładanego makijażu. Cera jest świeża, gładka, elastyczna, rozświetlona i aksamitna. Peeling enzymatyczny nadaje się do każdego rodzaju cery, także wrażliwej, skłonnej do podrażnień.
Składniki: AQUA, Glycerin, Caprylic/Capric Triglyceride, Ethylhexyl Stearate, Propanediol, Sodium Polyacrylate, Gossypium Herbaceum  Seed Oil,  Cetearyl Alcohol, Ceteareth-20, Dimethicone, Papain, Camelia Kissi Seed Oil, Sodium Stearoyl Glutamate, Snail Secretion Filtrate,Maltooligosyl Glucoside/Hydrogenated Starch Hydrolysate, Phenoxyethanol,  Parfum, Algin 1,2 Hexanediol, Carbomer, Disodium EDTA, Caprylyl Glycol.


Peeling enzymatyczny znajduje się w miękkiej tubce, z zatrzaskiem, o pojemności 75 ml.
Konsystencja kremowa, gęsta, biała, która ładnie rozprowadza się po skórze, nie spływa z niej i dobrze się zmywa.
Zapach bardzo ładny, przyjemny, owocowy. Peeling jest bardzo delikatny, dzięki temu nie podrażnia naskórka. Wyglądem nie przypomina peelingu, a raczej jak krem, albo maseczkę i tak się czuję nakładając go.
Stosuję codziennie wieczorem, nakładając niewielką ilość na twarz, szyję, omijając okolicę oczu, na około 10 minut, zmywam letnią wodą. Skóra po zastosowaniu jest mięciutka, gładziutka, dobrze oczyszczona, a także lekko nawilżona. Nie zauważyłam zwężenia porów, ale z pewnością cera wygląda na świeżą i wypoczętą. Peeling nie zapchał mnie i nie uczulił. Producent pisze w uwagach, że podczas stosowania może pojawić się delikatne mrowienie, co jest efektem naturalnym, znika po chwili, ale u mnie nic takiego się nie pojawiło. 

BALSAM NAWILŻAJĄCY Z FILTRATEM ZE ŚLUZU ŚLIMAKA
Piękna, dobrze nawilżona i elegancko pachnąca skóra dzięki pielęgnacji bogatym, innowacyjnym balsamem o zaawansowanym działaniu, na bazie filtratu ze śluzu ślimaka. Szybkie, skuteczne ukojenie skóry suchej, łuszczącej się, wrażliwej, pozbawionej miękkości i elastyczności. Balsam pobudza syntezę kolagenu i elastyny, poprawia gęstość skóry. Zawiera przyjazny skórze: pantenol,  Hial-Na, ekstrakt z zielonej herbaty, masło shea, glicerynę, olej macadamia, witaminę E. Filtrat ze śluzu ślimaka:  mocny, kompletny, zbalansowany, oryginalny, standaryzowany kompleks bioaktywnych składników. Naturalny i ekologiczny. Pozyskiwany ze śluzu wydzielanego przez ślimaki. Pomaga szybko naprawić uszkodzenia skóry. Zawiera wysoki poziom protein, kolagen, elastynę alantoinę, witaminy A,C, E, mukopolisacharydy, AHA. 
Składniki: Aqua, Paraffinum Liquidum,  Glycerin, Butyrospermum Parkii Butter, Cetearyl Alcohol, Ceteareth -20, Macadamia Ternifolia Seed Oil, Ethylhexyl Stearate, Snail Secretion Filtrate, Sodium Hyaluronate, Tocopheryl Acetate, Panthenol, Camellia Sinensis Extract, Acrylates/C10-30 Alkyl Acrylate Crosspolymer, Dimethicone, Parfum, Phenoxyethanol, Triethanolamine, Disodium EDTA, Propylene Glycol, Caprylyl Glycol, Geraniol, Hexyl Cinnamal, Limonene, Linalool.


Balsam zamknięty jest w wygodnej, białej i plastikowej butelce, która posiada dozownik. Pompka działa bez zarzutów, nie zacina się. Pojemność wynosi 400 ml. Konsystencja jest delikatna, kremowa, barwy białej.
Świetnie się rozprowadza i dość szybko się wchłania, nie pozostawiając tłustej czy lepkiej warstwy. Balsam zaskakuje niesamowicie przyjemnym i wyraźnym zapachem zielonej herbaty, który dość długo utrzymuje się na skórze.
Skóra po użyciu jest dobrze nawilżona, miła w dotyku i odżywiona. Wszelkie podrażnienia, zadrapania szybciej się goją. Nie uczula, nie podrażnia. Dzięki swojej lekkiej konsystencji, myślę, że również idealnie sprawdzi się na ciepłe, letnie dni. Do tego jest bardzo wydajny. Z tego produktu jestem bardziej zadowolona.


Cena balsamu do ciała wynosi 15,90 zł/400 ml, natomiast enzymatyczny peeling 12,99 zł/75 ml. Dostępność sklep elfa-pharm

Znacie moje produkty?

czwartek, 15 lutego 2018

ADIDAS - ANTYPERSPIRANT ADIPOWER DLA NIEJ I DLA NIEGO

Witajcie! Nie tak dawno marka kosmetyczna adidas wprowadziła na rynek nowy antyperspirant ADIPOWER zawierający technologię Smart Body Response, która zapewnia 72-godzinną ochronę. Dzięki kampanii TRND mogłam ja, jak i mój mężulek, poznać te produkty. Jak się spisały? Tego dowiecie się czytając dalej. Zapraszam!


Nowy antyperspirant ADIPOWER został stworzony dla mężczyzn i kobiet, którzy każdego dnia testują swoje możliwości i którzy chcą być pewni, że mają zapewnioną maksymalną ochronę przed poceniem. Antyperspirant ADIPOWER zapewnia 72-godzinną kontrolę nad potem oraz przykrym zapachem. Jest ona połączona z innowacyjną technologią podwójnego systemu kapsułek zapachowych w dezodorancie w sprayu oraz stosowanej na wyłączność, technologią kapsułek w dezodorantach w kulce. Dzięki temu powstaje unikalny system, który chroni wtedy, gdy najbardziej tego potrzebujesz. Antyperspirant ADIPOWER dla mężczyzn posiada nowoczesną i tonizującą kompozycję zapachową, otwierającą się silnym, aromatycznym akordem drzewa sandałowego oraz paczuli, a którą w wyrazistej, męskiej nucie bazy wieńczą nuty liści czystka oraz fasoli tonka. Pod wpływem tarcia, powstaje pełen energii, świeży i owocowy zapach oraz akord ozonowy osadzony na piżmowej nucie bazy. W wersji antyperspirantu ADIPOWER dla kobiet, iskrzące się cytrusowe nuty głowy mandarynki oraz grejpfruta zostają orzeźwione morską bryzą, unoszącą zapach kobiecego bukietu kwiatów: gardenii, neroli oraz piwonii. Następnie tarcie wyzwala czysty zapach o iskrzącym się akordzie, wykończony w bazie kompozycji nutami drzewa sandałowego i piżma. Te orzeźwiające zapachy idealnie ze sobą współgrają zapewniając długotrwałą świeżość oraz ochronę przed przykrym zapachem.


Opakowanie, tradycyjne dla tego typu produktów. Ładne i nowoczesne. Srebrna wersja dla mężczyzn, biała dla kobiet. Pojemność każdej 150 ml. Oba produkty są łatwe w aplikacji, a dozownik działa bez zarzutu, nic się nie zacina. Wydobywa się z nich zdecydowana, mocna mgiełka, która idealnie pokrywa pachy.

Antyperspirant damski ma bardzo ładny, świeży, cytrusowo-kwiatowy zapach, który nie gryzie się z perfumami. Pozostawia delikatną, białą warstwę, jednak nie odznacza się ona na ubraniach, nie tworzy żadnych śladów, ani w późniejszym czasie żółtych/białych plam. Antyperspirant chroni przed nieprzyjemnym zapachem na długie godziny. Daje radę nawet w stresujących warunkach -nie musimy obawiać się mokrych plam pod pachami. Spełnił swoją rolę w 100%, dlatego zdecydowanie mogę go polecić nawet dla osób bardzo aktywnych, uprawiających sport.
Natomiast antyperspirant w wersji męskiej podarowałam jak już wspomniałam wyżej, mężowy. Jego wrażenia? Krótko i na temat! Zapach ładny, przyjemny i świeży. Dobrze chroni przed potem. Nie zostawia plam pod pachami, ani nie brudzi ubrań. Ogólnie jest zadowolony!


Produkty dostępne będą od marca w Rossmannie, w cenie około 14.99 zł.
Kto miał okazję testować te produkty? Jak wrażenia?
Pozdrawiam!

poniedziałek, 12 lutego 2018

NIVEA - OLEJEK W KREMIE DO RĄK

Witajcie! Jakiś czas temu, otrzymałam z klubu przyjaciółki Nivea, kolejną kosmetyczną nowość
Krem do rąk, kwiat wiśni i olejek jojoba. Jak się sprawdził? Tego dowiecie się dalej. Zapraszam!


Poczuj rozpieszczającą pielęgnację olejkami w szybko wchłaniającym się kremie do rąk. Wypróbuj Olejek w Kremie do rak NIVEA® Kwiat Wiśni* i Olejek Jojoba: Zapewnia 24-godzinne nawilżenie bez uczucia lepkości. Pozwala cieszyć się delikatnym zapachem kwiatu wiśni. Sprawia, ze skóra Twoich dłoni staje się niewiarygodnie miękka w dotyku *zapach kwiatu wiśni.
Skład: Aqua, Glycerin, Cetyl Alcohol, Glyceryl Stearate Citrate, Tapioca Starch, Phenoxyethanol, Ethylhexylglycerin, Benzyl Alcohol, Citronellol, Geraniol, Parfum.



Krem do rąk znajduje się w plastikowej, poręcznej tubce, zamykanej na tzw. klik, na którym sobie stoi. Pojemność wynosi 75 ml, idealna do każdej torebki. Konsystencja jest lekka, dzięki czemu aplikacja przebiega łatwo i przyjemnie. Błyskawicznie się wchłaniają, nie pozostawiając na dłoniach tłustej, ani lepkiej warstwy. Zapach jest bardzo ładny, delikatny, kwiatowy, mój ulubiony - kwiat wiśni. Jeżeli chodzi o działanie, to u mnie się spisuje i jestem z niego zadowolona. Dość fajnie nawilża i wygładzaj skórę dłoni. Niweluje wszelkie przesuszenia, nadając dłoniom delikatność i miękkość, a do tego zapach pozostaje z nami na długo. Jest wydajny!



Znacie? Lubicie olejki w kremach?

czwartek, 8 lutego 2018

DELIA COSMETICS - KOSMETYKI PIELĘGNACYJNE DO TWARZY

Witajcie! Jakiś czas temu od marki Delia Cosmetics, dostałam piękna paczkę kosmetyków pielęgnacyjnych, do demakijażu, mycia i tonizowania twarzy z najnowszego programu pielęgnacyjnego Dermo System.


Dermo System to najnowszy program pielęgnacyjny Delia Cosmetics, zawierający kosmetyki do demakijażu, mycia i tonizowania twarzy, w których nie znajdziemy alkoholu, silikonów, parabenów czy barwników. Dziś chciałabym Wam przedstawić siedem kosmetyków, które świetnie spisują się w codziennym oczyszczaniu twarzy.


Płyn dwufazowy do demakijażu oczu i ust
Produkt umieszczony w plastikowej, butelce o pojemności 200 ml, która wizualnie ładnie się prezentuję. Po otwarciu i wymieszaniu wylewając na wacik ukazuje się lekko niebieskawy płyn, który nie zawiera kompozycji zapachowej.
Preparat dobrze spełnia swoje zadanie. Bez problemu usuwa pozostałości po makijażu, dobrze radzi sobie również z tuszami, nie podrażniając przy tym okolice oka. Jest tłustawy i pozostawia lekko tłustą warstewkę na skórze, która daje odczucie naprężenia i nawilżenia skóry. Warstwa szybko się wchłania co nie daje nam uczucie ciężkości. Pozostawia skórę twarzy gładką i nawilżoną. Skóra jest miła w dotyku. Jest wydajny.

Woda micelarna do twarzy i okolice oczu
Opakowanie ładne, przezroczyste i poręczne o pojemności 200 ml. Zamknięcie na klik, które działa sprawnie. Konsystencja wiadomo, płynna, bezbarwna o pięknym, świeżym, zapachu. Jeśli chodzi o działanie, to bez trudu zmywa makijaż twarzy, podkład, puder, korektor, róż czy tusz. Pozostawia skórę odświeżoną, oczyszczoną i miłą w dotyku. Płyn micelarny jest bardzo delikatny i nie podrażnia nawet wrażliwych oczu. Nie pozostawia również lepkiej warstwy na skórze, ani uczucia ściągnięcia. Zawiera: alantoinę, D-panthenol, ekstrakt z ryżu, kompozycję zapachową bez alergenów.

Mleczko do demakijażu twarzy i okolic oczu
Mleczko ma przyjemną i dość zwartą konsystencję. Bardzo dobrze oczyszcza i pielęgnuję twarz. Nie szczypie w oczy, lekko nawilża, koi i daje uczucie komfortu, nie ściąga skóry, nie wymaga użycia wody. Zawiera: ekstrakt z ryżu, alantoinę, naturalną betainę, olej bawełniany. Nie zawiera: alkoholu, silikonów, barwników.

Hipoalergiczny płyn dwufazowy do demakijażu
Ten płyn jest bardzo podobny w działaniu do poprzednika. Również jest dwufazowy, więc świetnie nada się do zmywania makijażu wodoodpornego. Jak jego poprzednik nie podrażnia, nie szczypie w oczy, dobrze zmywa makijaż oraz nawilża twarz. Pojemność 150 ml. Jest odpowiedni dla cery wrażliwej ze skłonnością do alergii. Zawiera: pielęgnacyjny kompleks lipidowy, olej marula, ekstrakt ze świetlika. Nie zawiera: alkoholu, parabenów, kompozycji zapachowej.


Żel do mycia twarzy i okolic oczu
Produkt otrzymujemy również w przezroczystej butelce wyposażonej w pompkę, która działa bez problemu. Pojemność wynosi 200 ml. Konsystencja żelowa, barwy niebieskiej. Pieni się delikatnie. Zapach przyjemny i bardzo świeży. Jeżeli chodzi o działanie to jestem zadowolona. Bardzo dobrze oczyszcza twarz i usuwa makijaż. Po zastosowaniu skóra jest dobrze oczyszczona, miękka i delikatna w dotyku. Daje również przyjemne odświeżenie. Jest wydajna, wystarcza 1-2 pompki. Nie podrażnia, nie uczula, nie wysusza, nie ściąga skóry. Jest odpowiedni dla każdego typu cery. Zawiera: D-panthenol, naturalną betainę.

Mgiełka Tonizująca do twarzy, szyi i dekoltu.
Mgiełka mieści się w butelce o pojemności 150 ml. Opakowanie zakończone jest atomizerem, który podczas aplikacji wytwarza delikatną mgiełkę. Produkt przywraca naturalne pH skóry. Odświeża, delikatnie nawilża, koi i przygotowuje skórę do przyjęcia kolejnej dawki kosmetyków pielęgnacyjnych. Podobnie, jak dwa poprzednie kosmetyki, posiada delikatny i świeży zapach. Nie ściąga skóry, jest odpowiednia dla każdego typu cery. Zawiera: ekstrakt z aloesu, alantoinę, ekstrakt z lukrecji, naturalną betainę i kompozycję zapachową bez alergenów.

Olejek Hydrofilowy do mycia i oczyszczania twarzy i okolic oczu.
Olejek hydrofilowy mieści się w 150 ml butelce, która zakończona jest wygodną pompką. Zapach przyjemny, lekko słodkawy. Produkt w kontakcie z wodą zmienia się z żółtego olejku, w białą oczyszczającą emulsję. Przyjemnie pielęgnuje skórę i usuwa z niej zanieczyszczenia. Pozostawia skórę nawilżoną, gładką i miękką w dotyku. Nie podrażnia, nie szczypie w oczy. Jest odpowiedni dla każdego typu cery, nawet tłustej. Zawiera: olej migdałowy, olej arganowy, olej słonecznikowy, witaminy A i E, kompozycję zapachową bez alergenów. Nie zawiera: alkoholu, silikonów, parabenów, barwników.


Wszystkie produkty przypadły mi do gustu i jestem z nich bardzo zadowolona. Nie uczulają, nie podrażniają, nie szczypią w oczy, co jest dla mnie bardzo ważne. Jednak jakbym miała wymienić 3 najlepsze z tej linii produkty wybrałabym: żel do mycia twarzy, wodę micelarną oraz olejek hydrofilowy i do nich chętnie powrócę nie raz.

Znacie produkty do pielęgnacji twarzy marki Delia ??

poniedziałek, 5 lutego 2018

YASE - SERUM Z EKSTRAKTEM Z RODOCHROZYTU

Witajcie! Na ostatnim spotkaniu blogerek, miałam przyjemność poznać serum z ekstraktem z rodochrozytu, marki Yase, którego powiem wam szczerzę byłam bardzo ciekawa, gdyż ostatnio zrobiło się o nim bardzo głośno. Jak się spisał u mnie? I czy wart jest swojej ceny? Zapraszam na recenzję!


Serum z czynnym ekstraktem z rodochrozytu stanowi wysoce skoncentrowany, naturalny preparat pochodzenia roślinno-mineralnego o natychmiastowym działaniu. Już stosunkowo niewielka dawka substancji powoduje silny efekt odświeżenia, pobudzenia i szybkiej regeneracji.
Ekstrakt stymuluje syntezę kolagenu i posiada właściwości relaksacyjne. Poprzez stymulację mikrokrążenia uczestniczy w odżywianiu tkanek podporowych skóry. Dzięki temu struktura cery wyraźnie się poprawia, staje się bardziej napięta i wygładzona.
Serum zawiera bogaty kompleks antyoksydantów zapobiegający powstawaniu zmarszczek, a obecność minerałów, zwłaszcza miedzi, działa na skórę detoksykacyjnie. Utrzymuje również równowagę lipidową oraz prawidłową elastyczność skóry.
Naturalny wyciąg z Ginkgo biloba zwiększa lipolizę, czyli metabolizm tkanki tłuszczowej, a obecność flawonoidów poprawia ochronę błon komórek tkanki łącznej i naczyń krwionośnych przed zewnętrznymi czynnikami utleniającymi.
Skład: Aqua, Glycerin, Rhodochrosite Extract, Panthenol, Cyamopsis Tetragonoloba (Guar) Gum, Tocopheryl Acetate, Ginkgo Biloba Leaf Extract, Coffea Arabica Seed Extract, Gluconolactone, Sodium Benzoate, Mentha Viridis (Spearmint) Leaf Oil, Limonene.


Produkt zamknięty jest w białym, szczelnym i solidnym opakowaniu z pompką typu airless, o pojemności 30 ml. Całość została zapakowana w tekturowym, biało - czarnym kartoniku z ulotką informacyjną na temat kosmetyku, składników aktywnych. Ogólnie opakowanie wygląda estetycznie i przykuwa oko. Konsystencja przyjemna, lekko żelowa, przezroczysta. Ładnie rozprowadza się na twarzy, jednak potrzebuje troszkę czasu, na wchłonięcie się. Zapach bardzo mi się podoba, jest przyjemny, pachnie świeżo zerwaną miętą pieprzową. A teraz przejdźmy do działania, bo to jest najważniejsze. Cera rzeczywiście wygląda na odświeżoną, uspokojoną i bardziej promienną. Najważniejsze, produkt przechowujemy w lodówce. I to na pewno jest na plus, ponieważ po nałożeniu go na twarz, szyję i dekolt mamy jeszcze większe uczucie chłodzenia i pobudzenia.
Mimo wszystko, spodziewałam się czegoś lepszego, z widocznymi efektami, albo efektem wow. Owszem efekt odświeżenia i pobudzenia jest gwarantowany, twarz jest lekko wygładzona, jednak to za mało, żeby powiedzieć głośno: Łał polecam, szczególnie, że cena jest wysoka, i jak dla mnie za wysoka. Dodatkowo rolowanie wyklucza stosowanie produktu pod makijaż.


W składzie produktu nie znajdziemy silikonów, glikolu, sztucznych barwników i zapachów, SLS i SLES, sztucznych konserwantów etc. Data przydatności to 3 miesiące i należy je przechowywać w lodówce.
Cena 249 zł/ 30 ml.

Znacie ten produkt? Jak u Was się spisał?

piątek, 2 lutego 2018

BIELENDA CARBO DETOX - WĘGLOWY PEELING SOLNY DO CIAŁA

Witajcie! Kosmetyki z czarnym węglem są ostatnio bardzo modne i popularne, na rynku dostępne są już żele do mycia twarzy/ciała, maseczki, kremy, serum, plastry na nos, szampony, odżywki, maski do włosów, a nawet pasty do zębów, które kuszą wyglądem jak i działaniem. Dzisiaj przedstawię Węglowy Peeling Antycellulitowy o działaniu detoksykującym, marki Bielenda z linii Carbo Detox. Zapraszam!


Węglowy peeling solny do ciała o działaniu detoksykującym i ANTYCELLULIT skutecznie złuszcza martwe komórki skóry, eliminuje szorstkość i zgrubienia naskórka, wygładza nie powodując podrażnień.
Innowacyjna formuła oparta na naturalnym aktywnym węglu oraz kofeinie z Guarany  skutecznie oczyszcza skórę z toksyn, nawilża i wygładza ciało. Masaż peelingiem działa antycellulitowo: pobudza ukrwienie skóry, poprawiając jej  jędrność i sprężystość, zmiękcza i odświeża naskórek.
Skład: Sodium, Chloride, Paraffinum Liquidum (mineral oil), Peg-40, Hydrogenated Castor Oil, Petrolatum(nota n),Silica, Celluloscrub 500,Carbon Black(Activated Charcoal), Paullinia Cupana Seed Extract, Maltodextrin, Parfum(Fragrance).


Produkt dostajemy w przezroczystym, plastikowym, odkręcanym słoiczku o pojemności 250 g. Opakowanie poręczne, wygodne, łatwo z niego wydobyć resztki produktu.
Na opakowaniu znajdziemy najważniejsze informacje dotyczące działania produktu, jego sposobu użycia oraz skład. Po uchyleniu wieczka ukazuje się zabezpieczenie w postaci sreberka.
Zapach bardzo przyjemny, świeży, owocowy - mi przypomina arbuza. Konsystencja gęsta, treściwa i lekko tłusta w kolorze czarnym. Drobinki soli są dosyć małe, ale na plus nie rozpuszczają się od razu, więc można pozwolić sobie na dłuższy, przyjemny masaż i to bez potrzeby podbierania większej porcji peelingu.
Przejdźmy do najważniejszej kwestii, czyli działania. Peeling świetnie radzi sobie ze zdzieraniem naskórka, wygładza skórę prawidłowo, dodatkowo lekko ją nawilża i natłuszcza. Zostawia na skórze tłustą warstewkę, ale mi to osobiście nie przeszkadza - niemniej jednak przeciwnicy parafiny nie będą zachwyceni. Łatwo się zmywa i nie brudzi wanny. Niestety nie jest zbyt wydajny, ale taki już urok wszelakich peelingów.


Cena produktu wynosi około 18 zł/ 250 g i jest dostępny na stronie sklep Bielenda

Znacie ten produkt? Lubicie kosmetyki z czarnym węglem?
Pozdrawiam i jak zawsze w piątunio, życzę Wam miłego weekendu!