poniedziałek, 30 marca 2020

PRODUKTY W UŻYCIU CZ. 13

Witajcie! Dziś przedstawię moje produkty w użyciu, już po raz trzynasty, czyli produkty te, które stosuję na zmianę z innymi kosmetykami, a nie potrzebują moim zdaniem osobnej recenzji. Kto nie wie o co kaman, to zapraszam na pierwszą część, a resztę zapraszam do czytania...


1. PASTA DO MYCIA ZĘBÓW Z AKTYWNYM WĘGLEM
Pasta do zębów posiada delikatny miętowy zapach i jest w kolorze czarnym. Jeżeli chodzi o działanie to robi to co ma robić, ładnie oczyszcza ząbki, pieni się dobrze i ma długotrwałą świeżość. Doskonale usuwa organiczny nalot, przebarwienia spowodowane przez nikotynę, kawę, herbatę, czerwone wino itp.
Cena około 6-8 zł/ 125 ml.


2. PŁYN DO PŁUKANIA JAMY USTNEJ DLA DZIECI
Preparat nie zawiera alkoholu i cukru. Jego formuła stanowi perfekcyjnie skomponowany kompleks składników, który pomaga utrzymać prawidłową higienę jamy ustnej. Chroni zęby i dziąsła przed uszkodzeniami, chorobami i gromadzeniem się  kamienia. Zawarty w recepturze fluor efektywnie przeciwdziała rozwojowi próchnicy. Specyfik wzmacnia szkliwo oraz pozostawia za sobą przyjemne orzeźwienie w buzi.
Smak i aromat jest świetny, lekko słodki. Dzieci które zaczynają przygodę z płynami, na pewno będą zachwycone. Może być przeznaczony dla dzieci, które nie potrafią jeszcze właściwie wypluwać płynu, więc spokojnie jest bezpieczny. Cena 10 zł/ 500 ml.


3. MANUKA HONEY - MASECZKA W PŁACHCIE
Maskę dostajemy w foliowym opakowaniu, które otwiera się bardzo łatwo i prosto. Z tyłu opakowania znajdziemy najważniejsze informacje co do składu, działania czy dacie ważności (naklejka w języku polskim). Materiał mięciutki i nie targa się, nasączony płynem, który idealnie przylega do twarzy. Ilość płynu jest odpowiednia, wystarczy na jedną aplikację, a nawet starczy na nałożenie esencji na szyję i dekolt. Maski należy trzymać na skórze 10-20 minut i po tym czasie, resztki delikatnie wklepać lub zostawić do wchłonięcia. Zapach jest bardzo przyjemny, świeży, umila czas.
Jeżeli chodzi o działanie, to ja jestem bardzo zadowolona, to co pisze producent, tak jest. Skóra po zabiegu jest bardzo dobrze nawilżona, ładnie ukojona, miękka i delikatna w dotyku. Polecana do każdego typu skóry. Cena 10 zł.



4. BASICLAB - ŻEL OCZYSZCZAJĄCY
Żel otrzymujemy w białej tubie, o pojemności 100 ml, zamykany na zwykły zatrzask. Zapach jak dla mnie bardzo delikatny, można wyczuć woń apteczną. Konsystencja żelowa, nie pieni się. Produkt jest bardzo łagodny i co ważne, nie podrażnia oczu. Żel robi to co ma robić, czyli dobrze oczyszcza skórę.
Po użyciu żelu skóra jest świeża i czysta, cera nie jest ściągnięta. Nie powoduje zaczerwienień skóry, ani podrażnień. Taki o zwykły żel oczyszczający. Cena 9-10 zł/ 100 ml.


5. ISANA - ŻELE POD PRYSZNIC
Konsystencja jest przyjemna, kremowa, (w zapachu lawendowym żelowa) nie za gęsta, ani nie za rzadka, jak dla mnie idealna. Dobrze rozprowadzają się na skórze, tworząc delikatną pianę. Zapachy również są bardzo ładne, przyjemne, owocowe, orzeźwiające, ale nie pozostawiają na skórze, zapach szybko znika. Ogólnie lubię żele z tej marki, bo robią to, co do nich należą, czyli dobrze myją skórę. Skóra po użyciu jest dobrze oczyszczona i odświeżona. Nie wysusza, ale też dobrze nie nawilża skóry, ale przecież to nie ich rola. Cena 3-4 zł/300 ml


6. GREEN PHARMACY - ŻEL DO HIGIENY INTYMNEJ
Żel zamknięty jest w plastikowej, ciemnej lecz przezroczystej butelce, z pompką. Konsystencja gęsta, żelowa, więc jest bardzo wydajny. Pachnie przyjemnie, ziołowo, na pewno nie jest to zapach chemiczny. Żel delikatnie się pieni. Wystarczy odrobinka, aby dokładnie umyć miejsca intymne. Dobrze myje, nie podrażnia. Nie powoduje uczucia ściągnięcia skóry i suchości. Dobrze chroni przed drobnymi infekcjami. Daje uczucie świeżości. Szkoda tylko, że ciężko dostać go stacjonarnie. Cena 8 zł/ 370 ml


7. BALEA PIANKA DO GOLENIA
Opakowanie standardowe jak przy wszystkich tego typu produktach. Aluminiowy pojemnik z aerozolem i plastykową zatyczką. Pompka jest ogólnie solidnie wykonana, działa bez problemu.
Żel ma gęstą, różową konsystencję która podczas rozprowadzania zamienia się w treściwą białą piankę. Zapach bardzo ładny, przyjemny dla noska. Kosmetyk bardzo dobrze rozprowadza się po skórze i jest zaskakująco wydajny. Po nałożeniu nie spływa, ułatwia golenie, dając dość dobry poślizg, a co za tym idzie, minimalizuje ryzyko zacięć. Po zmyciu samą wodą skóra jest gładka i miła w dotyku. Nie podrażnia i nie występują nigdzie czerwone, suche placki. Nie ma jakiś fenomenalnych właściwości nawilżająco-odżywczych, ale to w końcu zwykły żel do golenia, działanie nawilżające zostawiam balsamom do ciała.


I to by było tyle, z moich produktów w użyciu. Znacie coś?

piątek, 20 marca 2020

MARION KURACJA OCTOWA

Witam! Dziś przychodzę do Was z nową linią Kuracja Octowa, od marki Marion, która jest przeznaczona do włosów normalnych i przetłuszczających się. Mowa będzie o płukance oraz sprayu z octem jabłkowym. Zapraszam!



Oczyszczająca płukanka usuwa z włosów pozostałości kosmetyków do pielęgnacji, dzięki temu włosy stają się błyszczące i miękkie. Zawiera ocet jabłkowy, który domyka łuski włosów sprawiając, że kosmyki stają się gładkie i sprężyste. Płukanka pozostawia na włosach zapach soczystych jabłek.
Skład: Aqua, Glycerin, Propanediol, Acetum, Polyquaternium-10, Pyrus Malus Friut Extract, Prunus Armeniaca Fruit Extract, Prunus Persica Fruit Extract, Polysorbate 20, Polysorbate 80, Phenoxyethanol, Ethylhexylglycerin, Potassium Sorbate, Sodium Benznoate, Parfum, Lactacid Acid.

Spray zawiera ocet jabłkowy, który domyka łuski włosów, dzięki czemu włosy stają się gładkie i jedwabiste. W jego składzie znajdziemy również kompleks rozświetlający, nadający włosom wspaniale zdrowy blask. Kosmetyk pozostawia przyjemny jabłkowy zapach na włosach i idealnie nadaje się do pielęgnacji włosów normalnych i przetłuszczających się w celu ich nadania im zdrowego blasku, gładkości i sprężystości.
Skład: Aqua, Glycerin, Acetum, Polyquaternium-70, Cetrimonium Chloride, Pyrus Malus  Fruit Extract, Prunus Armeniaca Fruit Extract, Prunus Persica Fruit Extract, Peg-12 Dimethicone, Dipropylene Glycol, Polysorbate 20, Tetradosium Glutamate, Polysorbate 80, Phenoxyethanol, Ethylhexylglycerin, Potassium Sorbate, Sodium Benznoate, Parfum, Sodium Chloride.


Płukanka zamknięta jest w plastikowym opakowaniu o pojemności 130 ml, zamykanym na zwykły klik, kryjący pod sobą mały otwór dozujący. Grafika opakowania bardzo ładna, solidnie wykonana, ogólnie cieszy oko.
Zapach bardzo ładny, przyjemny - jabłkowy i mimo octu, nie czuć go wcale. Aromat ten jednak nie utrzymuje się na włosach po wysuszeniu. Sama aplikacja jest bardzo prosta - po umyciu włosów szamponem aplikujemy płukankę na włosy, a następnie spłukujemy ciepłą wodą. Ja najczęściej nalewam na dłonie, a potem nakładałam na 2-3 minuty na wilgotne włosy. Efekt jaki zauważyłam po wysuszeniu włosów, to na pewno włosy ładnie się układają, są miękkie i błyszczące. A czy się mnie przetłuszczają? No ja nie zauważyłam, dalej myje co 2 dni.
Spray umieszczony jest w plastikowej butelce o pojemności 130 ml, która wyposażona jest w wygodny atomizer. Aplikacja jest łatwa, sprawna, nic nie chlapie. Wydobywa produkt w postaci lekkiej mgiełki.
Zapach jak wyżej opisany, wyczuwalny, czuć jabłuszka, po wyschnięciu włosów zapach znika. Produkt rozpylamy na suche lub lekko zwilżone włosy, następnie delikatnie rozczesujemy. Nie spłukujemy! Jeśli chodzi o efekty to fajnie ułatwia rozczesanie włosów, a po wysuszeniu lepiej się układają, nie puszą i nie elektryzują. Dodatkowo są miękkie, gładkie i oczywiście bardziej lśniące. Ogólnie jestem na tak i myślę, że warto wypróbować, tym bardziej, że koszt takiego produktu to 7-8 zł.
Kto zna, łapki do góry?

czwartek, 12 marca 2020

AUTUMN PEARL - YANKEE CANDLE

Witajcie! Dziś mam dla Was zapaszek od Yankee Candle, Autumn Pearl czyli jesienna perła.
Brzmi fajnie prawda? Ale czy tak samo pachnie? Tego dowiecie się czytając dalej. Zapraszam!


Kremowe połączenie kwiatu orchidei z wanilią i delikatną frezją, z dodatkiem odrobiny słodyczy - opis ze strony goodies.pl


Wosk dostajemy w lekko niebieskim kolorze i z ładną etykietą kolorowych piórek z kroplą rosą.
Całość prezentuje się elegancko i kobieco.
Autumn Pearl to zapach rześki, słodki otulający, taki perfumeryjny, ale bardzo przyjemny. Czuć wanilię i bardzo delikatne kwiaty. Aromat jest bardzo przyjemny, delikatny (na sucho jest bardziej wyczuwalny) lekki, nie męczy nosa i na pewno świeży. Idealnie sprawdzi się w małych pomieszczeniach. Nie ma drażniących nut, nie powoduje bólu głowy.
Tak więc, jeżeli lubicie lekko słodkie, delikatne, otulające i lekko perfumeryjne zapachy, to myślę, że ten zapach może się wam spodobać.


Autumn Pearl jak i inne zapachy Yankee Candle znajdziecie na stronie goodies.pl w cenie 9 zł.
Znacie ten zapaszek?

czwartek, 5 marca 2020

MESOESTETIC - STEM CELL - KREM REWITALIZUJĄCO-ODŻYWCZY

Witajcie! Dziś mam dla Was krem Stem Cell, od marki Mesoestetic, który jest przeznaczony dla cery dojrzałej z utratą jędrności skóry, wymagającej intensywnej regeneracji, zmęczonej, szarej oraz niedotlenionej. Zapraszam!


Krem rewitalizująco-odżywczy na dzień to intensywny krem regenerujący z wyciągami z komórek macierzystych i czynnikami wzrostu. Preparat łączy działanie wyciągów z roślinnych komórek macierzystych z czynnikami wzrostu, dzięki czemu skóra jest regenerowana od wnętrz. Czynniki wzrostu, to małe fragmenty biologicznie czynnych protein, które stanowią kluczowy element komunikacji między komórkami. Są one w stanie przyciągać komórki do obszarów, w których są one niezbędne oraz biorą udział w tworzeniu nowych komórek poprzez podział komórkowy. Wskazania: Spowolnienie procesów starzenia. Przywrócenie jędrności i elastyczności skórze.
Skład: Aqua, Caprylic/capric Triglyceride, Cyclopentasiloxane, Glycerin, Hydroxypropyl Starch Phosphate, Hydrogenated Cocoglycerides, Isononyl Isononanoate, Cetearyl Alcohol, Butylene Glycol, Di-C12-13 Alkyl Malate, Dimethicone, Panthenol, Cetearyl, Glucoside, Retinyl Palmitate, Tocopheryl Acetate, Sorbitan Stearate, Malus Domestica Fruit Cell Culture Extract, Sodium, Metabisulfite, Helianthus Annuus Seed Oil, Disodium Edta, Rosmarinus Officinalis Leaf Extract, Dimethylmethoxy Chromanol, Lactis Proteinum, Carbomer, Xanthan Gum, Polysorbate-20, Tocopherol, Lecithin, Palmitoyl Tripeptide-1, Palmitoyl Tetrapeptide7, Parfum, Methylparaben, Propylparaben, Ethylparaben, Phenoxyethanol.


Krem został zamknięty w wygodnej i poręcznej buteleczce z pompką, która dozuje idealną ilość produktu. Pojemność jego wynosi 50 ml. Elegancka szata graficzna, utrzymana w biało-czarnej kolorystyce, przyciąga uwagę i pięknie prezentuje się na półce. Całość zapakowana jest w biały tekturowy kartonik, gdzie znajdziemy opis produktu (po angielsku). Zapach jest bardzo piękny, przyjemny, delikatnie kwiatowy, który utrzymuje się na skórze przez chwilę, po czym znika. 
Krem dedykowany jest zarówno na dzień jak i na noc. Stosowany codziennie, skóra staje się wyraźnie jędrniejsza, świeża, dobrze odżywiona i dobrze nawilżona.
Nie podrażnia, szybko się wchłania i dzięki lekkiej, delikatnej i nietłustej konsystencji jest przyjemny w użytkowaniu. Dobrze współpracuje z makijażem. Nic się nie waży, ani nie roluje. Cera jest gładka i miękka w dotyku, wygląda zdrowo i promiennie.

Jeżeli więc, macie skórę słabo odżywioną, szarą pozbawioną blasku, ten kremik będzie ideałem. Ja jestem bardzo zadowolona. Minus troszkę będzie cena, bo koszt takiego kremu wynosi 255 zł/ 50 ml, ale dodam, że wydajność jest bardzo dobra. Dostępność w sklepie internetowym topestetic.pl gdzie obsługa jest na wysokim poziomie, a w razie jakichkolwiek pytań, jest możliwość konsultacji z kosmetologiem.

Znacie produkty tej marki?

piątek, 28 lutego 2020

MAX FACTOR - FALSE LASH EFFECT- TUSZ, PRIMER

Witajcie! Jakiś czas temu, dzięki wizaż.pl dostałam do testów dwie maskary, marki Max Factor. Czarny tusz wydłużająco - pogrubiający oraz primer baza pod maskarę. Jeżeli ciekawi Was jak się spisały, zapraszam dalej...


False Lash Effect Max Factor to tusz dający efekt sztucznych rzęs, pogrubiający i wydłużający, z innowacyjną szczoteczką zawierającą 50% więcej włosków. Tusz nadaje rzęsom wygląd rzęs doklejanych, dodaje nawet do 600% więcej objętości w porównaniu z rzęsami nie umalowanymi tuszem. Podkreśla głębię oczu i nadaje im intensywności. Tusz idealnie pokrywa rzęsy, unosi je do góry, nie skleja oraz nie zostawia nieestetycznych grudek.
Zawiera polimery, które sprawiają, iż tusz jest odporny na wodę. Tusz Max Factor False Lash Effect Mascara posiada szczoteczkę iFX, która została zaprojektowana tak, aby równomiernie pokrywać rzęsy tuszem i docierać do najdrobniejszych włosków w kącikach oka. W efekcie makijaż przy użyciu tej maskary idealnie podkreśla rzęsy, zwiększa ich objętość i precyzyjnie je rozdziela, dzięki czemu oczy zyskują wspaniałą oprawę.

Maksymalnie zwiększ efekt swojego tuszu dzięki bazie pod maskarę Max Factor False Lash Effect Max Out! Niebieskie mikropigmenty nadadzą kolorowi głębi oraz sprawią, że Twoje rzęsy wydadzą się ciemniejsze, a spojrzenie jaśniejsze. Bogata formuła pozwala zwiększyć objętość rzęs, a także wydłużyć je i podkreślić.


Obie maskary dostajemy w matowych opakowaniach z ładną szatą graficzną, tusz czarno -złotą, a baza biało- niebieską. Szczoteczki są grube i silikonowe. Dobrze się nimi pracuje, ładnie radzą sobie nawet z drobnymi rzęsami. Zapach w obu przypadkach taki sam, wyczuwalny - troszkę chemiczny. 
Tusz ma głęboką czerń która pięknie prezentuje się na rzęsach. Efekt? Wydłużenie i pogrubienie rzęs jest, i to mi się podoba najbardziej, czyli to co obiecuje producent - zgadza się! A połączony z bazą efekt jest rewelacyjny.
Przez cały dzień rzęsy wyglądają bardzo dobrze, nic się nie kruszy, nie odsypuje, nie robi plam wokół oczu, nie uczula.
Baza jest w intensywnym, niebieskim kolorze (na rzęsach również jest widoczny niebieski odcień) jednak po nałożeniu czarnego tuszu, kolor jest nie zauważalny.
A jak się spisują razem? Rzęsy są bardziej czarne, ładnie wydłużone, pogrubione i bardziej widoczne.
Tusz trzyma się dłużej. Produkt łatwo się zmywa, wystarczy płyn micelarny.



Tak więc jak sami widzicie, efekt na rzęskach jest bardzo ładny i mi się podoba, tym bardziej, że ja nie mam zbyt gęstych i długich rzęs. Produkt nałożony po jednej warstwie.

Co sądzicie? Mieliście już okazję poznać te produkty?

poniedziałek, 24 lutego 2020

ZIELONE LABORATORIUM - NATURALNE KOSMETYKI WEGAŃSKIE

Witajcie! Dziś przedstawię nową linię naturalnych kosmetyków, marki Zielone Laboratorium, a konkretnie mowa będzie o kremie do mycia ciała ujędrniająco - regenerującym aloes i olejek pomarańczowy oraz o wygładzającym peelingu do ciała marchewka i płatki owsiane. Zapraszam!


Krem do mycia ciała przeznaczony do codziennego stosowania, stworzony na bazie roślinnych substancji myjących. Olejki eteryczne i żel aloesowy oczyszczają i delikatnie masują ciało wspomagając mikrocyrkulację, skóra staje się bardziej jędrna i elastyczna. Zawiera naturalne i delikatnie myjące środki.
Sok z aloesu - Oczyszcza, ujędrnia i regeneruje naskórek oraz poprawia miejscowe krążenie krwi. Dostarcza antyoksydanty pomagające zwalczać wolne rodniki odpowiedzialne za starzenie się skóry. Likwiduje podrażnienia i łagodzi reakcje alergiczne.
Olejek pomarańczowy - wzmacnia tkankę łączną, działa regenerująco, ujędrniająco i antycellulitowo na skórę, działa antyseptyczne i oczyszczające.
Olejek jaśminowy - przyspiesza mikrocyrkulację, działa nawilżająco i zmiękczająco.
Skład: Aqua, Cocamidopropyl Betaine, Sodium Cocoamphoacetate, Glycerin, Alcohol Denat., Helianthus Annuus (Sunflower) Seed Oil, Prunus Amygdalus Dulcis (Sweet Almond) Oil, Sucrose Laurate, Sucrose Stearate, Aloe Barbadensis Leaf Juice, Citrus Aurantium Dulcis (Orange) Peel Oil, Parfum, Tocopherol, Phytic Acid, Sodium Hydroxide, Sodium Citrate, Xanthan Gum, Potassium Sorbate, Sodium Benzoate, Sodium Chloride, D-Limonene, Amyl Cinnamal, Citric Acid, Luffa Cylindrica, CI 74160. 


Krem do ciała dostajemy w plastikowej butelce z dozownikiem typu press, która dozuje odpowiednią ilość produktu. Pojemność 250 ml. Zapach bardzo przyjemny dla nosa, jest świeży i trochę kwiatowy.
Konsystencja kremowa, średnio gęsta, z niebieskimi drobnymi zatopionymi mikrocząsteczkami. Te drobne mikrocząsteczki przeczytałam, że to luffa czyli trukwa (roślina dyniowata), której owoce po wysuszeniu mogą być gąbkami o różnym stopniu ścieralności. Masując skórę, pod palcami można wyczuć delikatne drobinki, które działają jak peeling. Jest bardzo delikatny, więc w żaden sposób nie podrażnia skóry. Pozostawia skórę oczyszczoną, lekko pachnącą, a dzięki zawartym olejom w składzie również delikatnie nawilżoną.



Peeling do ciała Bogactwo roślinnych olejów: słonecznikowego, marchwiowego i oliwkowego natłuszcza skórę. Peeling uwalnia skórę z martwych komórek wyrównując jej koloryt. 
Sól kamienna z Kłodawy – naturalne źródło mikroelementów takich jak magnez, potas, cynk, żelazo.
Oliwa z oliwek – ma właściwości nawilżające. Zawiera też przeciwutleniacze, takie jak witamina A i E.
Olejek grapefruit – odżywia i regeneruje, zwęża pory, odświeża, tonizuje naskórek, działa przeciwzmarszczkowo.
Olej słonecznikowy – ma działanie przeciwzapalne. Zmiękcza i wygładza skórę. Przeciwdziała powstawaniu wolnych rodników. zawiera kwasy tłuszczowe, fosfolipidy i witaminę E. Wzmacnia naturalną barierę ochronną skóry, zmiękcza i regeneruje naskórek. Ma działanie antyoksydacyjne.
Olej marchwiowy - wyraźnie poprawia i wyrównuje kolor skóry oraz wpływa korzystnie na jej elastyczność. Dzięki witaminom (A, B, C, D, E, H, K) cera wygląda na zdrową i odżywioną. Zawiera flawonoidy, naturalne antyoksydanty.
Płatki owsiane – nawilżają skórę i łagodzą podrażnienia. Zawierają witaminy i minerały (magnez, selen). Opóźniają procesy starzenia się skóry.
Cynamon - ma działanie ściągające, przeciwbakteryjne, przeciwgrzybiczne, przeciwwirusowe, rozgrzewające i przeciwbólowe.
Skład: Sodium Chloride, Caprylic/Capric Triglyceride, Glyceryl Stearate SE, Olea Europaea (Olive) Husk Oil, Olea Europaea (Olive) Fruit Oil, Tocopherol, Citrus Grandis (Grapefruit) Peel Oil, Cinnamomum Zeylanicum (Cinnamon) Bark Oil, Helianthus Annuus (Sunflower) Seed Oil, Daucus Carota Sativa (Carrot) Root Extract, Daucus Carota Sativa (Carrot) Seed Oil, Beta-Carotene, Ascorbyl Palmitate, Avena Sativa (Oat) Kernel Meal , D-Limonene, Cinnamal.


Peeling do ciała dostajemy z plastikowym, zakręcanym czarną zakrętką słoiczku, o pojemności 350 ml.
Zapach jest delikatny i lekko orzeźwiający. Ja wyczuwam marchewkę, olejek grejpfrutowy i delikatny cynamon.
Po otwarciu, na powierzchni znajdziemy fazę olejową, którą należy wymieszać, wtedy uzyskamy konsystencje bardziej płynną. Konsystencja ta, nie wylewa nam się z dłoni i ładnie trzyma się na ciele. Kryształki soli z płatkami owsianymi, zawarte w peelingu mają odpowiednią wielkość, dzięki czemu przyjemnie masują skórę i zdzierają stary naskórek.
Już po pierwszym użyciu skóra staje się wygładzona, gładka i lekko natłuszczona, więc dodatkowy produkt jest już nam nie potrzebny.


Szczotka do masażu ciała na sucho, lub mokro z zależności od preferencji. Ma na celu pobudzić krążenie, zredukować cellulit, ujędrnić skórę i oczyścić organizm z toksyn.
Szczotka wykonana jest z gładkiego drewna z napisem firmowym Topestetic, a na nim materiałowy pasek, który umożliwia trzymanie szczotki. Dół - twarde dość gęste i szorstkie włoski o średniej długości. Szczotkę stosuje na sucho razem z opisanym peelingiem. Nakładam produkt na uda, brzuch, pośladki i masuje delikatnie przez kilka minut.
Skóra po takim masażu jest miękka, zaróżowiona i wyraźnie gładsza. Co do cellulitu, to myślę, że potrzeba tu czasu, choć szczerzę w to wątpię, ale zobaczymy. Póki co jest przyjemność i odprężenie.

Tak więc, z produktów jestem bardzo zadowolona i powiem Wam, ciekawią mnie inne kosmetyki tej marki. Produkty znajdziecie na stronie Topestetic gdzie obsługa jest na wysokim poziomie, a w razie jakichkolwiek pytań, jest możliwość konsultacji z kosmetologiem.
Znacie moje lub inne produkty, marki Zielone Laboratorium?

wtorek, 18 lutego 2020

IL SALONE MILANO - DETOX Z CZARNĄ FORMUŁĄ

Witajcie! IL Salone Milano, to już moja kolejna przygoda z asortymentem tej marki. Miałam już dwa zestawy, dedykowane do włosów farbowanych i do włosów suchych, zniszczonych i byłam zadowolona.
Dziś mam kolejne dwa produkty, tym razem wersja DETOX dedykowane dla wszystkich rodzai włosów. Ich formuła została wzbogacona węglem drzewnym, którego zadaniem jest wchłanianie nieczystości oraz ochrona włókna włosa. Zapraszam!


Szampon zawiera formułę wzbogaconą węglem drzewnym wchłaniającym nieczystości. Detoksykującym i chroniącym włókno włosa przed zanieczyszczeniami, podczas gdy specjalna mieszanka składników aktywnych pomaga skórze i włosom odnaleźć naturalną równowagę.
Szampon: AQUA (WATER), SODIUM LAURETH SULFATE, COCAMIDOPROPYL BETAINE, PARFUM (FRAGRANCE), PHENOXYETHANOL, SODIUM CHLORIDE, GLYCOL DISTEARATE, POLYQUATERNIUM-10, COCAMIDE MEA, POLYQUATERNIUM-7, SODIUM BENZOATE, ETHYLHEXYLGLYCERIN, GUAR HYDROXYPROPYLTRIMONIUM CHLORIDE, BENZYL SALICYLATE, LACTIC ACID, LAURETH-2, PEG/PPG-120/10 TRIMETHYLOLPROPANE TRIOLEATE, CITRONELLOL, CI 16035 (RED 40), CI 15985 (YELLOW 6), CI 42090 (BLUE 1), CI 17200 (RED 33), CI 19140 (YELLOW 5), CHARCOAL POWDER, GLYCERIN, AESCULUS HIPPOCASTANIUM (HORSE CHESTNUT) SEED EXTRACT, YEAST EXTRACT, NIACINAMIDE, AMMONIUM GLYCYRRHIZATE, PANTHENOL, ZINC GLUCONATE, PROPYLENE GLYCOL, MORINGA PTERYGOSPERMA SEED EXTRACT, CAFFAINE, BIOTIN

Profesjonalna, czarna odżywka do wszystkich rodzajów włosów. Zawiera formułę wzbogaconą węglem roślinnym zdolnym do pochłaniania zanieczyszczeń, odtruwa włosy i chroni je przed zanieczyszczeniami. Dzięki specjalnej mieszance składników aktywnych regeneruje włosy i skórę głowy.
Balsam: AQUA (WATER), CETEARYL ALCOHOL, BEHENTRIMONIUM CHLORIDE, STEARAMIDOPROPYL DIMETHYLAMINE, PARFUM (FRAGRANCE), QUATERNIUM-87, ISOPROPYL ALCOHOL, PHENOXYETHANOL, CHARCOAL POWDER, LACTIC ACID, PROPYLNE GLYCOL, ETHYLHEXYLGLYCERIN, BENZYL SALICYLATE, CITRONELLOL, GUAR HYDROXYPROPYLTRIMONIUM CHLORIDE, AESCULUS HIPPOCASTANIUM (HORSE CHESTNUT) SEED EXTRACT, YEAST EXTRACT, NIACINAMIDE, GLYCERIN, AMMONIUM GLYCYRRHIZATE, PANTHENOL, ZINC GLUCONATE, CAFFAINE, BIOTIN, MORINGA PTERYGOSPERMA SEED EXTRACT


Oba produkty otrzymujemy w plastikowych opakowaniach, zamykanych na typowy zatrzask, o pojemnościach 500 ml. Kolorystyka taka sama - beżowa ze złotymi i niebieskimi dodatkami. Ogólnie wygląd jest prosty, a jednocześnie przyjemny dla oczu. Z tyłu opakowań znajdziemy najważniejsze dla nas informacje co do składu i zastosowań. 
Szampon ma bardzo piękny i świeży zapach. Podoba mi się! Konsystencja dość rzadka, w kolorze czarnym, ale spokojnie w żaden sposób nie farbuje włosów i nie brudzi wanny. Podczas mycia ładnie się pieni. Dobrze oczyszcza włosy, zmywa oleje. Szampon nie obciąża włosów, nie podrażnia skóry głowy i nie powoduje szybkiego przetłuszczania się. Włosy są po nim dobrze oczyszczone, lekko nawilżone, bardzo gładkie i miękkie. Troszkę plącze włosy, ale tu z pomocą przychodzi... Balsam który jest bardziej gęsty, zbity od szamponu i również jest w odcieniu czarnym -to za sprawą węgla roślinnego. Bardzo dobrze się aplikuje i nie spływa z włosów. Zapach podobny co do szamponu, piękny, tylko bardziej intensywniejszy i na plus aromat ten pozostaje długo na włosach. Zmywa się bez problemu. Pozostawia włosy mięciutkie i lekko wygładzone. Ułatwia rozczesywanie. Nie obciąża, nie uczula, nie podrażnia skóry.

Podsumowując moje włosy po kosmetykach DETOX od IL SALONE MILANO są mięciutkie, wygładzone, zregenerowane i pięknie pachnące. Jak dla mnie, bardzo fajna seria, warta wypróbowania. Znacie?