wtorek, 22 lipca 2014

Krem uniwersalny TENDER CARE -czarna porzeczka

Witam! Chyba nie ma takiej osoby która by nie znała klasycznej wersji tego kosmetyku. Tender Care to uniwersalny produkt do natłuszczania i nawilżania suchej skóry marki Oriflame znany potocznie "miodkiem".  Wersję klasyczną tego kosmetyku miałam bardzo dawno temu, aktualnie używam wersji z czarnej porzeczki i o tym produkcie będzie dziś mowa.

  
Od producenta: 
Błyskawicznie zmiękcza suchą, spierzchniętą skórę ust, dłoni, łokci, kolan, pięt itp. Zapobiega utracie nawilżenia. Pachnie słodko i kusząco nutą czarnej porzeczki. Pojemność 15 ml.

  
Moja opinia:
Bardzo śliczne, zgrabne opakowanie przypominające malutkie jajeczko:)Zapach cudowny po prostu nieziemski.Czarna porzeczka zdecydowanie tu rządzi-uwielbiam ten zapach, mogłabym go wąchać co 5 minut:))Kremik uniwersalny i wielozadaniowy, na spierzchnięte usta, na suche skórki przy paznokciach, na łokcie, na kolana, a nawet na nosek kiedy mamy zakatarzony, wszędzie tam gdzie potrzebujesz mocnego i szybkiego nawilżenia.Ja zdecydowanie stosuję go na ustach.


Kosmetyk wspaniale chroni usta przed mrozem, wiatrem i przesuszeniem, bo pozostawia na nich tłustą warstwę ochronną.Usta po nałożeniu 'miodku' są wygładzone i nawilżone. Uczucie nawilżania utrzymuje się na ustach około dwóch godziny.
Jestem również ciekawa innych zapachów, które są dostępne w wersji:
kokos, wiśnia, wanilia, czekolada, migdał, uniwersalny...
Teraz w Katalogu Oriflame mamy super promocję 2 w cenie 12.90 zł. ,więc chętnych zapraszam, bo naprawdę warto.


A Wy kochani znacie ten balsam? Jaki zapach lubicie?
Zapraszam na stronkę:


21 komentarzy:

  1. Nigdy nie próbowałabym tych maleństw ale nie powiem, że mnie nie kuszą :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Tej wersji kremiku nie znam, lecz bardzo polubiłam kokosową :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Miałam wersję kokosową, ale nie działanie przyrównałabym do zwykłej wazeliny ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Nigdy nie miałam :). Super zdjęcia.

    OdpowiedzUsuń
  5. Mam kokosową wersję w zapasach :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Nigdy nie mialam, ale zapach porzeczki brzmi kuszaco.

    OdpowiedzUsuń
  7. miałam inną wersję, która dawała radę :)

    OdpowiedzUsuń
  8. chętnie bym przetestowała, właśnie ze względu na zapach ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Nie znam ale zapach mnie intryguje )

    OdpowiedzUsuń
  10. Mam 3 wersje zapachowe, ale czarną porzeczkę też bym przygarnęła :D

    OdpowiedzUsuń
  11. Kosmetyk z grona moich ulubieńców :) Zawsze mam egzemplarz, akurat teraz też gości u mnie porzeczka :) oprócz tego miałam klasyczny miodowy, toffi i czekoladę. Koleżanka miała wiśniowi i również pięknie pachniał. Kiedyś w katalogu widziałam marcepanowy, ale akurat nie potrzebowałam zamawiać, a zaciekawił mnie

    OdpowiedzUsuń
  12. Mam 3 różne wersje w zapasach :) Miałam stosować w zimie i zapomniałam całkiem o nich :(

    OdpowiedzUsuń
  13. miałam kiedyś wersje podstawową i był świetny :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Miałam kiedyś w różowym opakowaniu, chętnie przetestuję tą wersję :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Nie znam tej wersji ;d miałam kiedyś kiedyś kiedyś różową :D

    OdpowiedzUsuń
  16. klasycznej wersji używałam dawno temu, nawet nie wiedziałam że ma tyle "smakowych" odmian ;)

    OdpowiedzUsuń
  17. Nie mam, nie miałam ale bardzo bym chciała :D

    OdpowiedzUsuń
  18. Miałam karmelowy i był świetny ;) Kiedyś chciałam zamówić kokosowy, ale nie zrobiłam tego, potem żałowałam .

    OdpowiedzUsuń
  19. miałam tylko nie w wersji porzeczkowej
    bardzo fajny blog,dziekuje za odwiedziny i oczywiście obserwuję :*

    OdpowiedzUsuń
  20. dużo osób już go miało, ale ja się jeszcze nie skusiłam :))

    OdpowiedzUsuń
  21. Miałam ten krem tylko chyba w wersji klasycznej :))

    OdpowiedzUsuń