Witajcie! Jakiś czas temu, dzięki wizaż.pl dostałam do testów dwie maskary, marki Max Factor. Czarny tusz wydłużająco - pogrubiający oraz primer baza pod maskarę. Jeżeli ciekawi Was jak się spisały, zapraszam dalej...
False Lash Effect Max Factor to tusz dający efekt sztucznych rzęs, pogrubiający i wydłużający, z innowacyjną szczoteczką zawierającą 50% więcej włosków. Tusz nadaje rzęsom wygląd rzęs doklejanych, dodaje nawet do 600% więcej objętości w porównaniu z rzęsami nie umalowanymi tuszem. Podkreśla głębię oczu i nadaje im intensywności. Tusz idealnie pokrywa rzęsy, unosi je do góry, nie skleja oraz nie zostawia nieestetycznych grudek.
Zawiera polimery, które sprawiają, iż tusz jest odporny na wodę. Tusz Max Factor False Lash Effect Mascara posiada szczoteczkę iFX, która została zaprojektowana tak, aby równomiernie pokrywać rzęsy tuszem i docierać do najdrobniejszych włosków w kącikach oka. W efekcie makijaż przy użyciu tej maskary idealnie podkreśla rzęsy, zwiększa ich objętość i precyzyjnie je rozdziela, dzięki czemu oczy zyskują wspaniałą oprawę.
Maksymalnie zwiększ efekt swojego tuszu dzięki bazie pod maskarę Max Factor False Lash Effect Max Out! Niebieskie mikropigmenty nadadzą kolorowi głębi oraz sprawią, że Twoje rzęsy wydadzą się ciemniejsze, a spojrzenie jaśniejsze. Bogata formuła pozwala zwiększyć objętość rzęs, a także wydłużyć je i podkreślić.
Obie maskary dostajemy w matowych opakowaniach z ładną szatą graficzną, tusz czarno -złotą, a baza biało- niebieską. Szczoteczki są grube i silikonowe. Dobrze się nimi pracuje, ładnie radzą sobie nawet z drobnymi rzęsami. Zapach w obu przypadkach taki sam, wyczuwalny - troszkę chemiczny.
Tusz ma głęboką czerń która pięknie prezentuje się na rzęsach. Efekt? Wydłużenie i pogrubienie rzęs jest, i to mi się podoba najbardziej, czyli to co obiecuje producent - zgadza się! A połączony z bazą efekt jest rewelacyjny.
Przez cały dzień rzęsy wyglądają bardzo dobrze, nic się nie kruszy, nie odsypuje, nie robi plam wokół oczu, nie uczula.
Baza jest w intensywnym, niebieskim kolorze (na rzęsach również jest widoczny niebieski odcień) jednak po nałożeniu czarnego tuszu, kolor jest nie zauważalny.
A jak się spisują razem? Rzęsy są bardziej czarne, ładnie wydłużone, pogrubione i bardziej widoczne.
Tusz trzyma się dłużej. Produkt łatwo się zmywa, wystarczy płyn micelarny.

Tak więc jak sami widzicie, efekt na rzęskach jest bardzo ładny i mi się podoba, tym bardziej, że ja nie mam zbyt gęstych i długich rzęs. Produkt nałożony po jednej warstwie.
Tusz trzyma się dłużej. Produkt łatwo się zmywa, wystarczy płyn micelarny.

Tak więc jak sami widzicie, efekt na rzęskach jest bardzo ładny i mi się podoba, tym bardziej, że ja nie mam zbyt gęstych i długich rzęs. Produkt nałożony po jednej warstwie.
Co sądzicie? Mieliście już okazję poznać te produkty?
Efekt rzeczywiście robi wrażenie. Super.
OdpowiedzUsuńFajny efekt widać na zdjęciu:)
OdpowiedzUsuńPiękny efekt na rzęsach! :)
OdpowiedzUsuńPodoba mi się efekt, ale najbardziej to podoba mi się kolor bazy ;p
OdpowiedzUsuńJestem w szoku, że jest niebieska :) ja używam od lat bazy, ale do tej pory były białe :) ta mnie ciekawi odkąd je zobaczyłam w sklepie.
OdpowiedzUsuńO rany, ale fajny efekt! Kiedyś miałam bazę z innej firmy, była biała i...niestety ta biel nie znikała do końca. Taki mały koszmarek;/
OdpowiedzUsuńpozdrawiam serdecznie znad filiżanki kawy :)
Ja tą białą bazę też lubię, najbardziej od marki, Eveline ;)
Usuńbardzo lubię ten tusz ale bazy jeszcze nie próbowałam ;) efekt jest bardzo fajny :)
OdpowiedzUsuńTuszu i bazy nie używałam ale widzę po zdjęciach ze efekt jest super
OdpowiedzUsuńFajny efekt :)
OdpowiedzUsuńFajnie, że baza nie jest tak jak zazwyczaj bywa biała, bo jeśli nawet gdzieś się nie domaluje w pośpiechu to niebieski prześwit zawsze będzie wyglądał lepiej od białego :)
Nie znam zupełnie tej marki i pierwszy raz o niej słyszę, ale efekt jest rewelacyjny
OdpowiedzUsuńEfekt faktycznie jest bardzo ładny, ale rzadko używam tuszu do rzęs.
OdpowiedzUsuńU mnie niestety makijaż oczu odpada, cały czas łzawią mi od tego oczy :(
OdpowiedzUsuńJa niestety nie dostałam się do testów. Myślę, że efekt jest dobry. Rzęsy są bardzo wyraziste po nałożeniu obu produktów. Jestem ciekawa jak sprawdziłyby się u mnie :)
OdpowiedzUsuńTusz tej marki lubię. Primera nie używam z uwagi na alergię.
OdpowiedzUsuńbardzo lubię produkty tej marki, sama jej używam, więc nie trzeba mnie do niej przekonywać ;-)
OdpowiedzUsuńPoda mi się ten tusz szczególnie na dolnych rzęsach :)
OdpowiedzUsuńSzczerze mówiąc, to żaden tusz do rzęs jakoś szczególnie nie spełnił moich oczekiwań. Również miałam tusz od Max Factor. Zależało mi na wydłużeniu i pogrubieniu rzęs, ale takim konkretnym. Ostatecznie wydłużyłam rzęsy u kosmetyczki w https://starlashstudio.com.au/ Już raczej nie wrócę do tradycyjnego tuszu.
OdpowiedzUsuń