poniedziałek, 5 marca 2018

KASZMIROWY OLEJEK DO KĄPIELI

Witajcie! Dziś kilka słów na temat olejku kaszmirowym do mycia ciała i kąpieli Spa Vintage Body Oil, która umila czas spędzony pod prysznicem jak i w wannie. Zapraszam!



Olejek do kąpieli  SPA VINTAGE BODY OIL zawiera olej abisyński, zapewnia intensywne nawilżenie, poprawia kondycję skóry, redukuje zmarszczki. Pozostawia skórę gładszą, elastyczną i miękką w dotyku. Idealny do pielęgnacji każdego rodzaju skóry, szczególnie skóry przesuszonej oraz dojrzałej. Oliwa z oliwek nadaje zdrowy, promienny wygląd, wygładza zmarszczki, odświeża, natłuszcza, działa kojąco na skórę. Jest naturalnym filtrem UV, zabezpieczającym skórę przed szkodliwymi skutkami opalania, wzmacnia naturalną odporność, zabezpiecza przed odwodnieniem skóry, a także likwiduje jej szorstkość. Prowitamina B5 zmniejsza utratę wody przez naskórek i skutecznie nawilża skórę, nadając jej miękkość i elastyczność, stymuluje podziały komórkowe, dzięki czemu działa kojąco i regenerująco, poprawia barierę lipidową naskórka. Aromaterapeutyczny zapach odpręża i relaksuje.
Skład: Aqua, Sodium Laureth Sulphate, Cocamide DEA, Cocamidopropyl Betaine, Glycerin, Polysorbate 20, Phenoxyethanol (and) Ethylhexylglycerin, Crambe Abbyssinica Seed Oil, Olea Europaea (Olive) Oil, DMDM Hydantoin, Perfum, Penthenol, Linalool, Buthylphenyl Methylpropionyl, Hydroxycitronellal, Benzyl Alcohol.


Olejek znajduje się z plastikowej, uroczej, poręcznej i czarnej butelce, zamykanej na zatrzask. Pojemność 200 ml. Konsystencja przyjemna, lekko żelowy, bezbarwna. Olejek sprawuje się bardzo dobrze w obydwu sytuacjach.
Wlany do wanny wytwarza mnóstwo piany, ale zapach jest delikatniejszy, natomiast użyty pod prysznicem tworzy przyjemną, miękką piankę i aromat jest mocniejszy. No właśnie, a jaki jest ten zapach? Na pewno kobiecy, kadzidlany, troszkę piżmowy, ale bardzo przyjemny, który odpręża i relaksuje. Skóra po kąpieli jest niezwykle delikatna w dotyku, aksamitna i pachnąca.

Cena kaszmirowego olejku wynosi 7 zł i jest dostępna w sklepie Tenex. Myślę, że warto wypróbować.
Znacie ten olejek?

czwartek, 1 marca 2018

HEAN - KOSMETYKI DO MAKIJAŻU

Witajcie! Dziś przedstawię cztery bardzo ciekawe produkty do makijażu, marki Hean. Mowa będzie o płynnym podkładzie mocno kryjącym w odcieniu "hummus beige", podkładzie satynowym w poduszeczce w odcieniu "warm beige", rozświetlaczu z drobinkami oraz metalicznej pomadce w kolorze "Pinky Divine". Zapraszam!


PŁYNNY PODKŁAD MOCNO KRYJĄCY- NEVER BE BETTER COVERAGE
Maskuje wszelkie niedoskonałości cery. Pozostawia skórę naturalnie matową i wygładzoną. Zapewnia wysokie krycie i pozwala je nabudowywać w zależności od potrzeb. Kontroluje nadmiar wydzielanego sebum. Długotrwała lekka formuła perfekcyjnie dopasowuje się do struktury skóry, bez efektu maski. Cera wygląda nieskazitelnie i świeżo, gotowa na światła kamer i jupiterów. Rodzaj cery: tłusta, mieszana, normalna.


Podkład dostajemy w szklanym opakowaniu z czarną zakrętką, wyposażoną w pipetkę. Pipetka na początku jest wygodna, ale pod koniec trzeba po kilka razy dobierać (jest za krótka). Pojemność 35 ml. Produkt przed użyciem należy dokładnie wstrząsnąć, aby wszystkie składniki wewnątrz się ze sobą dobrze wymieszały.
Konsystencja jest lekka, dość płynna, ogólnie przyjemna. Wystarczy jego niewielka ilość, aby rozprowadzić go na całej twarzy. Najlepiej rozprowadza się go pędzlem, palcami, efekt, nie podoba mi się (mam wrażenie, że podkład nie trzyma się dobrze na twarzy i druga rzecz, pozostaje na dłoniach). Zapach bardzo delikatny, przyjemny dla noska.
Posiadam kolor 103 "hummus beige" czyli beżowy, odcień prawie najciemniejszy (jeszcze jest 104).
Jak dla mojej nieco ciemnej karnacji jest w sam raz, ładnie się dopasowuje do koloru skóry.
A teraz najważniejsze, działanie! Tak jak pisałam łatwo się rozprowadza i nie tworzy efektu maski. Ja nakładam jedną warstwę i jestem zadowolona, z krycia i efektu jaki daje, ale zaznaczę, że nie potrzebuję dużego/mocnego krycia. Stopień krycia oczywiście można stopniować, jak kto woli. Jest nie wyczuwalny na twarzy, nie zastyga na całkowity mat, ale dzięki temu cera wygląda zdrowo i świeżo. Jestem zadowolona! Cena 36 zł.


PODKŁAD W PODUSZECZCE LUXURY CUSHION FOUNDATION
Ultra lekki podkład w poduszeczce zapewnia stopniowany poziom kryci, od lekkiego do średniego, bez efektu maski. Nawilża i pozostawia uczucie świeżości prze cały dzień. Aplikacja -aby wykonać makijaż, przyłóż aplikator do wilgotnej poduszeczki i aplikuj "stemplującymi" ruchami. Dla optymalnego krycia, przyłóż aplikator mocniej do poduszeczki i nałóż w miejsca, które tego wymagają. Gdy coraz mniej podkładu jest uwalnianego z poduszeczki, wystarczy ją odwrócić, aby wykorzystać cały produkt.


Opakowanie z zewnątrz nie różni się niczym od pudru, ale wewnątrz skrywa rewolucyjną formułę.
Pod wieczkiem znajdziemy lustereczko, gąbeczkę do aplikacji, która jest zabezpieczona plastikową przekładką.
Gąbeczka ultra miękka, którą nie wcieramy w skórę, a wklepujemy, co sprawia, że cera wygląda świeżo.
Dodatkowo na plus, wyciągany jest wkład, czyli podejrzewam, że będzie można zakupić tylko tą właśnie część.
Ogólnie opakowanie, ładne, małe, idealne do torebki. Mój kolorek to 804 Warm Beige, czyli najciemniejszy, który jest dopasowany do mojej skóry. Konsystencja lekka, półpłynna, szybko dopasowująca i stapiająca się ze skórą, lekki satynowy woal (jak dla mnie). Na twarzy rzeczywiście podkład jest lekki, komfortowo nawilżający.
Efekt krycia, średni przy pierwszej warstwie, stopniowany poziom krycia „na miarę”, kolejne warstwy zwiększają krycie, bez efektu maski. Zapach wyczuwalny, ale przyjemny. Dla mnie bomba i podejrzewam, że na lato będzie świetny. Cena 39,99 zł/ 13,5 g.


ROZŚWIETLACZ Z PEREŁKAMI I DROBINKAMI DO MIKSOWANIA Z PODKŁADAMI DO TWARZY.
Zmikronizowane perłowe pigmenty i delikatne mieniące drobinki wymieszane z podkładem sprawiają, że twarz zyskuje promienny blask i młodzieńczy wygląd.
Wystarczy dodać odrobinę płynnego rozświetlacza do dowolnego podkładu, aby formuła zyskała rozświetlający efekt glow. Lekka formuła wzbogacona witaminą E dodatkowo odżywia i regeneruje naskórek. Polecany również do strobbingu. Stosowany bezpośrednio na skórę daje intensywny efekt pięknej lustrzanej tafli. Samodzielnie stosować rozświetlacz na wybrane partie twarzy m.in.: szczyty kości policzkowych, łuk kupidyna, łuki brwiowe, nos i dekolt.


Rozświetlacz zamknięty jest w miękkiej tubie z końcówką zakończoną cienkim dzióbkiem. Pojemność 20 ml.
Zapach delikatny, przyjemny. Konsystencja lekka, zwarta z drobinkami dobrze zmielonymi.
Ma piękny odcień, mieszanka beżu i złota. Daje olśniewający efekt, a jednocześnie nadając im zdrowego blasku. Nałożony w umiarze wygląda bardzo ładnie.
Dobrze rozprowadza się pędzlem zarówno samodzielnie, jak i wymieszana z podkładem. Kosmetyk jest mega wydajny. Wystarczy kropelka by rozświetlić kości policzkowe. Możemy stosować je zarówno do rozświetlania oczu, twarzy jak i całego ciała. Cena 19,90 zł.


GLAM METAL MOUSSE LIPSTICK
Zastygająca pomadka w płynie. Pozostawia efektowne, metaliczne wykończenie. Produkt posiada intensywnie na pigmentowaną, kryjącą formułę o przedłużonej trwałości. Ponadto, kosmetyk wzbogacono o drogocenne składniki, takie jak: nawilżający olej Meadowfoam, ester z pestek moreli, witaminę E oraz skwalan z oliwy z oliwek o właściwościach odżywczych i regenerujących. Pomadka dostępna w 8 wersjach kolorystycznych.


Opakowanie ładne, eleganckie. Aplikator jest lekko skośny, miękki, dobrze się nim maluje.
Zapach bardzo ładny, słodki. Konsystencja płynna, dobrze się rozprowadza. Szybko zastyga na ustach.
Kolor jest bardzo nasycony, wystarczy jedna warstwa.
Mój kolor to 505 Pinky Divine jest on mocno różowy- perłowy, mi się kojarzy z latami 80-tymi, no nie mój gust niestety, dlatego oddałam mamie i ona jest zadowolona. Trwałość średnia. Cena 19,90 zł.


Tak więc podsumowując, jestem zadowolona z wyżej opisanych produktów, no oprócz pomadki, który kolor nie przypadł mi do gustu, ale chętnie wypróbuję inne odcienie. Kosmetyki znajdziecie w sklepie internetowym Hean.

Używacie kosmetyków tej marki? Jak się u Was sprawdzają?
Pozdrawiam!

poniedziałek, 26 lutego 2018

LUXURE PERFUMES - ENTIRETY TODAY

Witajcie! Dzisiaj kilka słów o moim ulubionych zapachu CK Eternity Now, a raczej o jego zamienniku Entirety Today od Luxure, którego uwielbiam i często do niego wracam. Zapraszam!


Nuta głowy: liczi, pigwa i sorbet
Nuta serca: narcyz, piwonia, kwiat brzoskwini i neroli
Nuta podstawowa: drzewo kaszmirowe, ambroksan i piżmo
Linia zapachowa: Calvin Klein - Eternity Now


Wodę otrzymujemy zapakowaną w biało-różowe, kartonowe pudełeczko. W środku, oprócz buteleczki odnajdziemy uroczy dodatek - różowe piórko.
Flakon ładny, klasyczny, prosty, a jednoczenie elegancki. Pojemność 100 ml. Atomizer dozuje odpowiednią ilość perfum i się nie zacina.
Zapach jak oryginał CK. Dosłownie! Przepiękny świeży, delikatny, lekki i bardzo kobiecy. To zapach subtelny, kaszmirowy, lekko pudrowy i na pewno kwiatowy. Słodycz i namiętność połączona z orzeźwieniem.
Tak jak wspomniałam jest delikatny, ale dość długo utrzymuje się na skórze i ubraniach.
Idealny na każdą okazję i dla kobiet, które nie lubią mocnych, duszących perfum. To moja trzecia już buteleczka, a ja nadal uwielbiam ten zapach i jak tylko dobiega końca, muszę mieć nową w swojej kosmetyczce.
Mam również oryginalny zapach CK Eternity Now i powiem szczerzę, że nie widzę różnicy, mało tego, jeżeli chodzi o trwałość to nie powalała na kolana, ten zamiennik zdecydowanie jest trwalszy. Tak więc, jeżeli znacie i lubicie oryginalny zapach, a cena was przeraża, to polecam wypróbować ten zamiennik, na pewno będziecie zadowoleni.



Dostępność produktów Luxure: Najlepiej szukać je w małych drogeriach lub w sklepach internetowych. Ja najczęściej kupuję na allegro.
Cena również na plus, Luxure 18 zł/100 ml, a CK około 180 zł/100 ml.

Pozdrawiam!

czwartek, 22 lutego 2018

YANKEE CANDLE - VANILLA LIME

Witajcie! Dziś będzie pachnąco, bo przedstawię wosk z owocowej linii Yankee Candle z serii Classic.
Mowa będzie o zapachu Vanilla Lime. Znacie? Jeżeli nie, to zapraszam dalej...


Najpyszniejsze, najbardziej wykwintne, doskonale skomponowane i uzupełnione dodatkiem ciemnych ziarenek – lody waniliowe idealne, stworzone ręką mistrza i kuszące słodyczą niezależnie od pogody i temperatury.
Pyszny pucharek z kilkoma gałkami waniliowych słodkości szczodrze polany polewą z aromatyzowanej cytrynowym sokiem, białej czekolady – esencja słodyczy w najdoskonalszej postaci i hołd dla prostoty. A przy okazji – cudowny aromat zamknięty w naturalnym wosku, którego zapach intryguje, orzeźwia, pobudza i stymuluje lepiej, niż lodowa rolada waniliowo-cytrynowa!- opis ze stronki goodies.pl


Wosk dostajemy w limonkowym kolorze, z kuszącym i apetycznym obrazkiem -owocowy pucharek z lodami.
Nazwa ta idealnie odzwierciedla zapach wosku. Jest to zapach, słodko - kwaśny. Słodka wanilia zmieszana z sokiem z cierpkiej limonki. Aromat ten jest delikatny, orzeźwiający, świeży i nie drażniący.
Dla mnie wanilia i limonka, to idealne połączenie, które odpręża i uspokaja. Bardzo dobrze rozchodzi się po mieszkaniu i dość długo utrzymuje się w nim. Wystarczy malutki kawałeczek, aby wypełnić pomieszczenie przyjemnym aromatem. Zapach idealny na każdą porę roku!


Vanilla Lime jak i inne zapachy, znajdziecie na stronie goodies.pl, w cenie 9 zł.

Lubicie połączenie wanilii z limonką?
Pozdrawiam!

poniedziałek, 19 lutego 2018

VIS PLANTIS - PEELING ENZYMATYCZNY ORAZ BALSAM DO CIAŁA

Witajcie! Dzisiaj przedstawię Wam peeling enzymatyczny do twarzy papaja i kamelia oraz balsam do ciała ekstrakt z zielonej herbaty, marki Vis Plantis. Oba produkty zawierają filtrat ze śluzu ślimaka, który ma dobroczynne działanie dla skóry. Zapraszam na recenzję!


PEELING ENZYMATYCZNY DO TWARZY
Peeling enzymatyczny Oczyszcza, złuszcza, usuwa nadmiar zrogowaciałego naskórka, pobudza jego odnowę. Dzięki temu skóra łatwo przyswaja substancje aktywne i skutecznie z nich korzysta. Intensywnie nawilża, wygładza drobne nierówności. Ujednolica i rozjaśnia koloryt. Zapobiega tworzeniu zaskórników, zwęża pory. Peeling enzymatyczny poprawia efekt nakładanego makijażu. Cera jest świeża, gładka, elastyczna, rozświetlona i aksamitna. Peeling enzymatyczny nadaje się do każdego rodzaju cery, także wrażliwej, skłonnej do podrażnień.
Składniki: AQUA, Glycerin, Caprylic/Capric Triglyceride, Ethylhexyl Stearate, Propanediol, Sodium Polyacrylate, Gossypium Herbaceum  Seed Oil,  Cetearyl Alcohol, Ceteareth-20, Dimethicone, Papain, Camelia Kissi Seed Oil, Sodium Stearoyl Glutamate, Snail Secretion Filtrate,Maltooligosyl Glucoside/Hydrogenated Starch Hydrolysate, Phenoxyethanol,  Parfum, Algin 1,2 Hexanediol, Carbomer, Disodium EDTA, Caprylyl Glycol.


Peeling enzymatyczny znajduje się w miękkiej tubce, z zatrzaskiem, o pojemności 75 ml.
Konsystencja kremowa, gęsta, biała, która ładnie rozprowadza się po skórze, nie spływa z niej i dobrze się zmywa.
Zapach bardzo ładny, przyjemny, owocowy. Peeling jest bardzo delikatny, dzięki temu nie podrażnia naskórka. Wyglądem nie przypomina peelingu, a raczej jak krem, albo maseczkę i tak się czuję nakładając go.
Stosuję codziennie wieczorem, nakładając niewielką ilość na twarz, szyję, omijając okolicę oczu, na około 10 minut, zmywam letnią wodą. Skóra po zastosowaniu jest mięciutka, gładziutka, dobrze oczyszczona, a także lekko nawilżona. Nie zauważyłam zwężenia porów, ale z pewnością cera wygląda na świeżą i wypoczętą. Peeling nie zapchał mnie i nie uczulił. Producent pisze w uwagach, że podczas stosowania może pojawić się delikatne mrowienie, co jest efektem naturalnym, znika po chwili, ale u mnie nic takiego się nie pojawiło. 

BALSAM NAWILŻAJĄCY Z FILTRATEM ZE ŚLUZU ŚLIMAKA
Piękna, dobrze nawilżona i elegancko pachnąca skóra dzięki pielęgnacji bogatym, innowacyjnym balsamem o zaawansowanym działaniu, na bazie filtratu ze śluzu ślimaka. Szybkie, skuteczne ukojenie skóry suchej, łuszczącej się, wrażliwej, pozbawionej miękkości i elastyczności. Balsam pobudza syntezę kolagenu i elastyny, poprawia gęstość skóry. Zawiera przyjazny skórze: pantenol,  Hial-Na, ekstrakt z zielonej herbaty, masło shea, glicerynę, olej macadamia, witaminę E. Filtrat ze śluzu ślimaka:  mocny, kompletny, zbalansowany, oryginalny, standaryzowany kompleks bioaktywnych składników. Naturalny i ekologiczny. Pozyskiwany ze śluzu wydzielanego przez ślimaki. Pomaga szybko naprawić uszkodzenia skóry. Zawiera wysoki poziom protein, kolagen, elastynę alantoinę, witaminy A,C, E, mukopolisacharydy, AHA. 
Składniki: Aqua, Paraffinum Liquidum,  Glycerin, Butyrospermum Parkii Butter, Cetearyl Alcohol, Ceteareth -20, Macadamia Ternifolia Seed Oil, Ethylhexyl Stearate, Snail Secretion Filtrate, Sodium Hyaluronate, Tocopheryl Acetate, Panthenol, Camellia Sinensis Extract, Acrylates/C10-30 Alkyl Acrylate Crosspolymer, Dimethicone, Parfum, Phenoxyethanol, Triethanolamine, Disodium EDTA, Propylene Glycol, Caprylyl Glycol, Geraniol, Hexyl Cinnamal, Limonene, Linalool.


Balsam zamknięty jest w wygodnej, białej i plastikowej butelce, która posiada dozownik. Pompka działa bez zarzutów, nie zacina się. Pojemność wynosi 400 ml. Konsystencja jest delikatna, kremowa, barwy białej.
Świetnie się rozprowadza i dość szybko się wchłania, nie pozostawiając tłustej czy lepkiej warstwy. Balsam zaskakuje niesamowicie przyjemnym i wyraźnym zapachem zielonej herbaty, który dość długo utrzymuje się na skórze.
Skóra po użyciu jest dobrze nawilżona, miła w dotyku i odżywiona. Wszelkie podrażnienia, zadrapania szybciej się goją. Nie uczula, nie podrażnia. Dzięki swojej lekkiej konsystencji, myślę, że również idealnie sprawdzi się na ciepłe, letnie dni. Do tego jest bardzo wydajny. Z tego produktu jestem bardziej zadowolona.


Cena balsamu do ciała wynosi 15,90 zł/400 ml, natomiast enzymatyczny peeling 12,99 zł/75 ml. Dostępność sklep elfa-pharm

Znacie moje produkty?

czwartek, 15 lutego 2018

ADIDAS - ANTYPERSPIRANT ADIPOWER DLA NIEJ I DLA NIEGO

Witajcie! Nie tak dawno marka kosmetyczna adidas wprowadziła na rynek nowy antyperspirant ADIPOWER zawierający technologię Smart Body Response, która zapewnia 72-godzinną ochronę. Dzięki kampanii TRND mogłam ja, jak i mój mężulek, poznać te produkty. Jak się spisały? Tego dowiecie się czytając dalej. Zapraszam!


Nowy antyperspirant ADIPOWER został stworzony dla mężczyzn i kobiet, którzy każdego dnia testują swoje możliwości i którzy chcą być pewni, że mają zapewnioną maksymalną ochronę przed poceniem. Antyperspirant ADIPOWER zapewnia 72-godzinną kontrolę nad potem oraz przykrym zapachem. Jest ona połączona z innowacyjną technologią podwójnego systemu kapsułek zapachowych w dezodorancie w sprayu oraz stosowanej na wyłączność, technologią kapsułek w dezodorantach w kulce. Dzięki temu powstaje unikalny system, który chroni wtedy, gdy najbardziej tego potrzebujesz. Antyperspirant ADIPOWER dla mężczyzn posiada nowoczesną i tonizującą kompozycję zapachową, otwierającą się silnym, aromatycznym akordem drzewa sandałowego oraz paczuli, a którą w wyrazistej, męskiej nucie bazy wieńczą nuty liści czystka oraz fasoli tonka. Pod wpływem tarcia, powstaje pełen energii, świeży i owocowy zapach oraz akord ozonowy osadzony na piżmowej nucie bazy. W wersji antyperspirantu ADIPOWER dla kobiet, iskrzące się cytrusowe nuty głowy mandarynki oraz grejpfruta zostają orzeźwione morską bryzą, unoszącą zapach kobiecego bukietu kwiatów: gardenii, neroli oraz piwonii. Następnie tarcie wyzwala czysty zapach o iskrzącym się akordzie, wykończony w bazie kompozycji nutami drzewa sandałowego i piżma. Te orzeźwiające zapachy idealnie ze sobą współgrają zapewniając długotrwałą świeżość oraz ochronę przed przykrym zapachem.


Opakowanie, tradycyjne dla tego typu produktów. Ładne i nowoczesne. Srebrna wersja dla mężczyzn, biała dla kobiet. Pojemność każdej 150 ml. Oba produkty są łatwe w aplikacji, a dozownik działa bez zarzutu, nic się nie zacina. Wydobywa się z nich zdecydowana, mocna mgiełka, która idealnie pokrywa pachy.

Antyperspirant damski ma bardzo ładny, świeży, cytrusowo-kwiatowy zapach, który nie gryzie się z perfumami. Pozostawia delikatną, białą warstwę, jednak nie odznacza się ona na ubraniach, nie tworzy żadnych śladów, ani w późniejszym czasie żółtych/białych plam. Antyperspirant chroni przed nieprzyjemnym zapachem na długie godziny. Daje radę nawet w stresujących warunkach -nie musimy obawiać się mokrych plam pod pachami. Spełnił swoją rolę w 100%, dlatego zdecydowanie mogę go polecić nawet dla osób bardzo aktywnych, uprawiających sport.
Natomiast antyperspirant w wersji męskiej podarowałam jak już wspomniałam wyżej, mężowy. Jego wrażenia? Krótko i na temat! Zapach ładny, przyjemny i świeży. Dobrze chroni przed potem. Nie zostawia plam pod pachami, ani nie brudzi ubrań. Ogólnie jest zadowolony!


Produkty dostępne będą od marca w Rossmannie, w cenie około 14.99 zł.
Kto miał okazję testować te produkty? Jak wrażenia?
Pozdrawiam!

poniedziałek, 12 lutego 2018

NIVEA - OLEJEK W KREMIE DO RĄK

Witajcie! Jakiś czas temu, otrzymałam z klubu przyjaciółki Nivea, kolejną kosmetyczną nowość
Krem do rąk, kwiat wiśni i olejek jojoba. Jak się sprawdził? Tego dowiecie się dalej. Zapraszam!


Poczuj rozpieszczającą pielęgnację olejkami w szybko wchłaniającym się kremie do rąk. Wypróbuj Olejek w Kremie do rak NIVEA® Kwiat Wiśni* i Olejek Jojoba: Zapewnia 24-godzinne nawilżenie bez uczucia lepkości. Pozwala cieszyć się delikatnym zapachem kwiatu wiśni. Sprawia, ze skóra Twoich dłoni staje się niewiarygodnie miękka w dotyku *zapach kwiatu wiśni.
Skład: Aqua, Glycerin, Cetyl Alcohol, Glyceryl Stearate Citrate, Tapioca Starch, Phenoxyethanol, Ethylhexylglycerin, Benzyl Alcohol, Citronellol, Geraniol, Parfum.



Krem do rąk znajduje się w plastikowej, poręcznej tubce, zamykanej na tzw. klik, na którym sobie stoi. Pojemność wynosi 75 ml, idealna do każdej torebki. Konsystencja jest lekka, dzięki czemu aplikacja przebiega łatwo i przyjemnie. Błyskawicznie się wchłaniają, nie pozostawiając na dłoniach tłustej, ani lepkiej warstwy. Zapach jest bardzo ładny, delikatny, kwiatowy, mój ulubiony - kwiat wiśni. Jeżeli chodzi o działanie, to u mnie się spisuje i jestem z niego zadowolona. Dość fajnie nawilża i wygładzaj skórę dłoni. Niweluje wszelkie przesuszenia, nadając dłoniom delikatność i miękkość, a do tego zapach pozostaje z nami na długo. Jest wydajny!



Znacie? Lubicie olejki w kremach?