Witajcie! Dziś przedstawię nową serię zapachów Jacques Battini o nazwie Sphere, co oznacza kulę ziemską. Aktualnie na rynku są trzy wersje: Flos, Ignis i Ventus. Ja poznałam tą ostatnią wersję, czyli Ventus, co symbolizuje wiatr. Nie przedłużając zapraszam na recenzję.
Nuty głowy : granat, yuzu
Nuty serca: lotos, piwonia, malina, mangolia
Nuta bazy: bursztyn, piżmo, mahoń
Flakonik ładny, okrągły, ozdobiony małym kryształkiem Swarovskiego. Pojemność 60 ml. Atomizer dozuje odpowiednią ilość perfum i się nie zacina, działa bez problemu. Całość zapakowana jest w biały kartonik.
Ventus Sphere to zapach piękny, delikatny, kobiecy, czysty i świeży. Dla mnie idealny! Owocowe i kwiatowe nuty tworzą tu niezwykłą harmonię z delikatnymi, słodkimi, aromatami, dzięki czemu perfumy nie są ciężkie czy mdłe. Idealne połączenie składników sprawia, że chce się go nosić od samego rana. Nadaje się na każdą okazję i porę. Zapach wyczuwam dobre kilka godzin.