Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Basiclab. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Basiclab. Pokaż wszystkie posty

piątek, 22 maja 2020

BASICLAB - SZAMPON DO WŁOSÓW TŁUSTYCH

Witajcie! Dziś pod lubię biorę szampon hipoalergiczny - odpowiedni dla skóry wrażliwej, przeznaczony do włosów tłustych, od marki Basiclab. Zapraszam!


Opatentowany kompleks zwiększa metabolizm komórkowy, dzięki czemu składniki aktywne działają skuteczniej na włosy i skórę głowy. Ekstrakty roślinne m.in z szałwii lekarskiej, cedru, bluszczu pospolitego, nagietka lekarskiego zapewniają dokładne oczyszczanie skóry głowy, odblokowanie porów i regulację wydzielania sebum. Formuła bogata w pantenol nadaje poczucie nawilżenia, a także łagodzi podrażnienia i przyspiesza regenerację naskórka.
Skład: Aqua, Disodium Laureth Sulfosuccinate, Cocamidopropyl Betaine, Laureth-2, Lauryl Glucoside, Polysorbate 20, Glycerin, Salvia Ofcinalis Leaf Extract, Pinus Sylvestris Bud Extract, Nasturtium Ofcinale Extract, Arctium Majus Root Extract, Citrus Limon Peel Extract, Hedera Helix Extract, Calendula Ofcinalis Flower Extract, Tropaeolum Majus Flower Extract, Rosmarinus Ofcinalis Leaf Extract, Chamomilla Recutita Flower Extract, Arnica Montana Flower Extract,Lamium Album Extract, Zinc Gluconate, Copper Gluconate, Magnesium Aspartate, Panthenol, Polyquaternium-10, Citric Acid, Sodium Benzoate, Potassium Sorbate, Parfum, CI 42090, CI 19140.


Szampon zamknięty został w ekonomicznej, ciemnej i plastikowej butelce o pojemności 300 ml, z wygodną pompką. Grafika ładna z dodatkami niebieskiego odcieniu, typowa dla marki Basiclab. Ogólnie przyciąga uwagę. Dodatkowo produkt został zapakowany w tekturowy kartonik.
Konsystencja przezroczysta i dość rzadka. Zapach przyjemny, delikatny, lekko owocowy, ale po aplikacji na włosach nie jest wyczuwalny.
 Szampon nakładamy na lekko zwilżone włosy i po krótkim masażu zostawiamy go na ok 3-4 minuty i dopiero spłukujemy. Dzięki temu substancje w nim zawarte mają szansę lepiej wpłynąć na nasze włosy. Pieni się słabo, ale o tym wspomniał producent, dlatego jak dla mniej jest mało wydajny, bo muszę produktu więcej nałożyć, a zaznaczę, że mam włosy do pasa.
Po zastosowaniu szamponu, moje włosy stały się przyjemnie miękkie, sypkie i delikatnie nawilżone. Szampon jest delikatny, nie podrażnił skóry mojej głowy, ani nie spowodował łupieżu. Niestety podczas mycia trochę plącze włosy, więc bez odżywki ani rusz.
Jeżeli chodzi o zmniejszanie przetłuszczaniu się włosów, to niestety nic nie zauważyłam - dalej myję co drugi dzień, więc tu z tą świeżością jest marnie. Cena około 38 zł/300 ml.

Znacie produkty tej marki? Co polecacie?

wtorek, 12 lutego 2019

BASICLAB - PIELĘGNACJA ZIMĄ

Witajcie! Dziś przybywam do Was z dwoma produktami na zimę, dla całej rodziny, marki Basiclab. Mowa będzie o kremie na zimę - ochrona przed wiatrem i mrozem oraz pomadce ochronnej do ust. Zapraszam!


Krem na zimę zabezpiecza skórę przed negatywnym działaniem wiatru czy mrozu. Lipidowy krem zawiera aż 97 proc. składników pochodzenia naturalnego. Dzięki kompleksowi 7 olejów: z oliwek, lnianego, macadamia, kokosowego, słonecznikowego, arganowego i z awokado, krem odżywia i regeneruje wysuszoną skórę. Uzupełnia brakujące lipidy w naskórku i zapewnia jej naturalną barierę ochronną. Pantenol łagodzi podrażnienia. Alantoina oraz trehaloza zmiękczają i wygładzają przesuszoną, szorstką skórę. Krem jest bezzapachowy i może być stosowany już od pierwszego miesiąca życia.
Skład: Aqua (Water), Olea Europaea (Olive) Fruit Oil, Helianthus Annuus (Sunflower) Seed Oil, Caprylic/Capric Triglyceride, Cetearyl Alcohol, Glyceryl Stearate SE, Butyrospermum Parkii (Shea) Butter, Glycerin, Tocopheryl Acetate, Pentylene Glycol, Trehalose, Linum Usitatissimum (Linseed) Seed Oil, Macadamia Ternifolia Seed Oil, Cocos Nucifera (Coconut) Oil, Argania Spinosa Kernel Oil, Persea Gratissima (Avocado) Oil, Penthanol, Allantoin, Copper Gluconate, Magnesium Aspartate, Zinc Gluconate, Citric Acid, Rosmarinus Officinalis Leaf Extract, Hydroxyacetophenone.


Basiclab Dermocosmetics Famillias pomadka ochronna do ust wygładza i odżywia szorstkie, spierzchnięte usta. Skutecznie regeneruje naskórek uszkodzony wskutek działania czynników atmosferycznych czy innych podrażnień. Chroni usta przed niekorzystnym wpływem wiatru, mrozu, deszczu czy słońca. 
Skład: Ricinus Communis Seed Oil, Cera Alba, Cetearyl Alcohol Alcohol, Cetyl Palmitate, Cetyl Alcohol, Hydrogenated Microcrystalline CEra, Ethylhexyl Methoxycinnamate, Diethylamino Hydroxybenzoyl Hexyl Benzoate, Isopropyl Myristate, Aroma, Tocopheryl Acetate, BHT.


Krem zamknięty jest w bardzo przyjemnym opakowaniu z charakterystyczną dla serii grafiką przedstawiającą błękitne kółeczko z srebrnym, połyskującym serduszkiem w środku. Tubka plastikowa, miękka, zamykana na zatrzask. Pojemność 75 ml. Ogólnie całość prezentuje się ładnie. Z tyłu opakowania znajdziemy również dokładny opis produktu.
Produkt jest bezzapachowy, a jego formuła hipoalergiczna, dzięki czemu może być stosowany u dzieci od pierwszego roku życia. Krem ma niesamowicie gęstą, białą konsystencję, a do porządnego nasmarowania twarzy czy ciała wystarcza go naprawdę niewiele, przez co jest bardzo wydajny. Dobrze się wchłania, zostawiając jednak na skórze wyczuwalną warstwę, ale bardzo przyjemną. Jeżeli chodzi o działanie to wyraźnie czuć efekt nawilżenia, bardzo dobrze wygładza, chroni skórę w ciągu dnia. Sprawdza się nakładany pod makijaż, gdyż dobrze współgra z kolorówką. Nie powoduje szybszego przetłuszczania cery, nie zapycha jej i nie zmniejsza trwałości makijażu. Od czasu do czasu, stosowałam go również do ciała, jak i dłoni, efekt był zadowalający. Tak więc, jak dla mnie jest to krem wielofunkcyjny.
Zawiera oliwę z oliwek, olej słonecznikowy, masło shea, glicerynę, Wit. E, olej lniany, olej makadamia, olej kokosowy, olej arganowy, olej awokado, pantenol, allantoinę, ekstrakt z rozmarynu. Nie zawiera w składzie silikonów, barwników i parabenów.
Pomadka ochronna jest łatwa w użyciu, ze względu na "wykręcane" opakowanie i jest w ładnym kolorze błękitu. Całość zapakowana w kartonowe pudełeczko, gdzie znajdziemy najważniejsze informacje o produkcie. 
 Konsystencja pomadki, jest zbita, twarda i bardzo dobrze sunie po ustach. Zapach bardzo ładny, przyjemny i lekko słodki. Pachnie gumą balonową. Jeśli chodzi o pielęgnację, spisuję się dobrze. Natłuszcza, nawilża i sprawia, że usta stają się miękkie i delikatne. Idealnie nadaje się przy obecnych pogodach - mróz, wiatr. Nie zawiera parabenów, silikonów i Phenoxyethanolu.

Cena pomadki wynosi około 11 zł, natomiast krem 19 zł/75 ml.

Znacie produkty tej marki?