piątek, 26 kwietnia 2019

SUCHE SZAMPONY - PROSTY I SZYBKI SPOSÓB NA RATUNEK TŁUSTYCH WŁOSÓW

Witajcie! Dziś krótki post na temat szamponów suchych, które często u mnie goszczą i często do nich wracam.
Mowa będzie o Batiste cherry oraz L'oreal Magic sweet fusion. Zapraszam!


L’Oreal Paris to szampon który, dzięki swojej niewidzialnej formule, nie pozostawia białych śladów – nawet na ciemnych włosach. Niezależnie więc, czy jesteś blondynką, szatynką, brunetką czy masz rude włosy, możesz wybrać dowolny wariant suchego szamponu dla siebie – nie musisz przejmować się białymi śladami ani poświęcać dodatkowego czasu na wyczesanie osadu. Skrobia z ryżu siewnego zawarta w Magic Shampoo pochłania nadmiar sebum z włosów i skóry głowy, a także unosi włosy u nasady, zwiększając objętość i dając efekt świeżych włosów.
Skład: ISOBUTANE, ALCOHOL DENAT. ORYZA SATIVA STARCH/RICE STARCH, ISOPROPYL MYRISTATE, DICOCOYLETHYL HYDROXYETHYLMONIUM METHOSULFATE, STEARALKONIUM HECTORITE, LINALOOL, BENZYL ALCOHOL, BENZYL SALICYLATE, PROPYLENE GLYCOL, PROPYLENE CARBONATE, GERANIOL, CETRIMONIUM CHLORIDE, CITRONELLOL, COUMARIN, HEXYL CINNAMAL, PARFUM/FRAGRANCE.

Batiste Cherry to zapach radosny, soczyście owocowy. Suchy szampon w prosty sposób odświeża i ożywia tłuste, pozbawione połysku włosy. Pozostawia na włosach uczucie czystości i objętości. Idealny do użytku pomiędzy myciami.
Skład: BUTANE, ISOBUTANE, PROPANE, ORYZA SATIVA (RICE)STARCH, ALCOHOL DENAT, PERFUM (FRAGRANCE), DISTEARYLDIMONIUM CHLORIDE, CETRIMONIUM CHLORIDE.


Opakowanie w obu szamponach jest bardzo ładne, wysokie, wąskie, wygodne i estetyczne. W Batiste motywy owoców -usteczek wiśni, w przypadku L'oreal, motywy kwiatów, wygląda to uroczo. Nie ma problemów z aplikacją, atomizer psika solidnie i równo, nie zacinając się. Zapach w obu przypadkach bardzo ładny, świeży w Batiste nuty owocowe, w L'oreal aromat kwiatowy, który na plus, dość długo utrzymuje się na włosach. Szampon dość wydajny, ale podkreślam, że używam go tylko w kryzysowych sytuacjach.
Jeżeli chodzi o działanie, to póki co są to moje najlepsze suche szampony jakie testowałam, a przyznam szczerze troszkę ich było. Po pierwsze nie bielą włosów, a to najważniejsze, i lekko podnoszą włosy od nasady. Przyjemnie pachną i robią, co do nich należą, czyli szybko i skutecznie odświeżają i ożywiają tłuste włosy. Następna ważna rzecz to długość odświeżania, i tu cudów nie ma. Włosy poratowane rano, wieczorem wrócą do swojego pierwotnego stanu.
Ale dla mnie to nie minus, bo jak wspomniałam, stosuję tylko w awaryjnych sytuacjach, przed nagłym wyjściem czy w czasie podróży - za kilka godzin i tak wskakuje pod prysznic. Suche szampony są fantastycznymi pomocnikami w nagłych przypadkach i uważam, że warto mieć choć jeden taki kosmetyk w swojej półce. Produkty nie powodują powstawania łupieżu, nie wysuszyły mi włosów, ani skórę głowy.
Cena L'oreal 20 zł/200 ml, natomiast Batiste 15 zł/200 ml.

Jakie jest Wasze zdanie na temat suchych szamponów? Stosujecie? 

24 komentarze:

  1. Powiem ci szczerze że dawno nie używałam suchych szamponów i w zasadzie nie wiem jakby teraz wpływały na moje włosy. Natomiast kiedy próbowałam ich używać to zawsze kończyło się to na pogorszeniu ich kondycji zaczynając od tego że się bardzo łamały w połowie mimo tego że mam przetłuszczające się włosy to w dodatku zaczęły nadmiernie wypadać.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nieźle nie wiedziałam, ze suchy szampon pstrykany tylko u nasady, może aż takie "cuda" zdziałać.....masakra.

      Usuń
    2. Ja też pierwszy raz słyszę, aby takie cuda się działy. Łamały się w połowie? Przecież włosy psikami tylko u nasady :/ i to góra na kilka godz.. Dziwne.

      Usuń
  2. Batiste uwielbiam <3 Miałam ten z L'oreal, ale nie jestem z niego zadowolona. Już o wiele lepiej spisuje sie suchy szampon z Isany (kokosowy) jest o wiele tańszy (ok 10 zł), a działaniem jest równy Batiste :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z Isany miałam (chyba ten zielony Trocken) i on zostawiał mi mocne białe ślady, które ciężko było je wyczesać :/ Wersji kokosowej nie miałam -wypróbuję ;)

      Usuń
  3. U mnie suchy szampon zawsze musi być na stanie, bo nigdy nie wiadomo kiedy się przyda

    OdpowiedzUsuń
  4. Suchy szampon to stały bywalec w mojej kosmetyczce. Znam kilka z Batiste, które spisały się bardzo dobrze.

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie sięgam często po tego typu produkty, ale mam w domu 1-2 opakowania na wszelki wypadek.

    OdpowiedzUsuń
  6. Takie suche szampony świetnie sprawdza się podczas podróży 👍

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja pokochałam Batiste Floral. Uwielbiam ten zapach

    OdpowiedzUsuń
  8. Miałam w sumie trzy suche szampony, w tym chociażby Batiste, ale z żadnego nie byłam zadowolona.

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja zawsze mam jakiś awaryjny, ale używam niezwykle rzadko, akurat Batiste u mnie słabo się sprawdza :P

    OdpowiedzUsuń
  10. Miałam kiedyś wersję Cherry i lubiłam ;) Z Batiste lubię szampon do brązowych włosów ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Miałam dwa razy suchy szampon Batiste, za każdym razem inny rodzaj, ale średnio się u mnie sprawdził 🤔

    OdpowiedzUsuń

  12. Nie miałam okazji stosować suchych szamponów.

    OdpowiedzUsuń
  13. Zdecydowanie wolę suche szampony DIY - wystarczy mąka ziemniaczana i trochę kakao :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O Nie! Mąka ziemniaczana i kakao to ja podziękuję, wiem czym to grozi. Wolę zdecydowanie w awaryjnych sytuacjach użyć odpowiednich kosmetyków do tego celu ;)

      Usuń
  14. W ekstremalnych sytuacjach sięgam po taki szampon, moim ulubionym jest nivea ale ostatio uzywalm z Oriflame i jest jeszcze fajniejszy.

    OdpowiedzUsuń
  15. Miałam tę wersję Batiste ślicznie pachnie.

    OdpowiedzUsuń
  16. Pewnie, ze stosuję. Obecnie nie mam żadnego i nie ukrywam, ale brakuje mi go. Tylko jak jestem na zakupach to nie mogę się zdecydować który chcę.

    OdpowiedzUsuń
  17. Z suchych szamponów miałam tylko Batiste i Nivea jednak żaden z nich zbytnio mnie nie zachwycił i przez to nie mam ich w kosmetyczce.

    OdpowiedzUsuń
  18. A u mnie suche szampony zupełnie nie zdały egzaminu :(

    OdpowiedzUsuń
  19. Ja sporadycznie używam tego typu szampony, tych jeszcze nie miałam :)

    OdpowiedzUsuń