czwartek, 9 marca 2017

SPOTKANIE ZAPRZYJAŹNIONYCH BLOGEREK

Witajcie! W minioną sobotę 4.03.2017, miałam przyjemność uczestniczyć w Spotkaniu Zaprzyjaźnionych Blogerek, w dobrze mi znanej Restauracji Pasja która mieści się w Rybniku, na ulicy 3-go Maja 7.
Organizatorką tego uroczego spotkania była Aleksandra z bloga  W świecie Aleksandry która wszystko pięknie, zorganizowała 💕

Spotkanie rozpoczęło się od prezentacji Pana Adama z portalu Reach a BloggerREACHaBLOGGER jest plat­formą, która powstała, aby ułatwić współpracę na linii Bloger – Reklamodawca. Pan Adam wszystko pięknie wytłumaczył, na jakiej zasadzie działa platforma, czego unikać, jakich błędów nie popełniać i na co zwracać szczególną uwagę. Temat był ciekawy i myślę, że jest to bardzo ciekawa propozycja dla Blogerów, którzy chcą co nieco zarobić.

Foteczka z naszym gościem..

W spotkaniu uczestniczyło 15 dziewczyn:

Malwina - Miss Mali TV


Karolina - Kargawr
i ja - 💃 
Po spotkaniu naszego gościa, przyszedł czas na ploteczki, jedzonko i wręczanie upominków. Moje zamówienie to placki ziemniaczane z leśnymi kurkami w sosie śmietankowym, oraz naleśnik z lodami truskawkowymi, które były bardzo smaczne, ale jak dla mnie, za małe porcje (szczególnie ten jeden malutki naleśnik).



Raz jeszcze dziękuję Oli za zaproszenie i za miłe spędzony czas!
Upominki od naszych wspaniałych sponsorów, pojawią się w następnym poście.
Pozdrawiam!

poniedziałek, 6 marca 2017

DELIA -POMADKI MATOWE Z SERII MATT LIQUID LIPSTICK

Witajcie!
Kto śledzi mnie na instagramie ten wie, że jakiś czas temu zawitała do mnie paczka od Delia Cosmetics z trzema płynnymi pomadkami matowymi. Dziś kilka słów o nich. Zapraszam!

Opisywane są one jako pomadki: dające efekt matowy (lekko schodzą przy jedzeniu). Nie odbijają się na szklankach. Nie wysuszają ust. Przyjemnie pachną. Cena na półce około 15,80 zł. 6 głębokich kolorów.


Moje trzy pomadki otrzymałam w małym pudełeczku, z różową wstążką. W środku dodatkowo zapakowane były w śliczny biały woreczek. Każda pomadka ma swoje imię. Muszę przyznać, że bardzo świetny pomysł z tymi nazwami odcieni, które są inspirowane imionami sławnych aktorek...

01- BRIDGET to naturalny odcień nude. Kolorek bardzo ładny, ale troszkę się waży i wchodzi w usta, no nie wygląda to za dobrze. Na początku był moim faworytem wśród tych trzech kolorków, ale po kilku próbach to się niestety zmieniło. Jeżeli chodzi o trwałość to jest bardzo dobra.


04 ELIZABETH bardzo ładny, intensywny odcień, bordowo-śliwkowy. Idealny dla osób odważnych. Przyciąga uwagę. Jest piękny! Trwałość również dobra!


06 MARYLIN to klasyczna, bardzo prawdziwa, piękna czerwień. Ładnie prezentuje się na ustach. Odcień bez wad. Mój ulubieniec!



Opakowania są prześliczne i bardzo eleganckie z kształtem pomadki w środku. Pięknie się prezentują! Pojemność wynosi 5 ml. Aplikator jest lekko skośny, miękki, dobrze się nim maluje. 
Zapach bardzo ładny, słodki. Konsystencja płynna, dobrze się rozprowadza. Szybko zastyga na ustach. Wszystkie kolory są bardzo nasycone, wystarczy jedna warstwa. Co do trwałości to jestem zadowolona. Spokojnie utrzymują się przez kilka godzin, nawet przy piciu czy małym posiłku. Cena 15,80 zł za sztukę.


Więcej informacji na temat nowości Delia, znajdziecie na stronie klik
Znacie te pomadki? Który kolorek Wam się podoba?
Pozdrawiam!

wtorek, 28 lutego 2017

PRODUKTY W UŻYCIU CZ. 5

Witajcie kochani! Pamiętacie moje "produkty w użyciu" które wprowadziłam jakiś czas temu na blogu? Jeżeli nie, to dla przypomnienia zapraszam Was Tu, a kto wie o co chodzi, zapraszam dalej...


Pierwszym bohaterem dzisiejszego posta, będzie KREM DO TWARZY -CZARNY BEZ - SCANDIA COSMETICS
Pierwsze co przykuwa oko, to ciekawe i bardzo pomysłowe opakowanie, zrobione z drewna. Od razu mamy wrażenie, że produkt jest naturalny. Sam krem znajdziemy w plastikowym, odkręcanym słoiczku o pojemności 50 ml, zabezpieczonym folią. Konsystencja jest lekka, kremowa. Zapach bardzo ładny, delikatny- kwiat bzu. Dobrze nawilża i wygładza skórę. Skóra po użyciu jest mięciutka i gładka w dotyku oraz świetnie odżywiona. Krem zawiera ekstrakt z kwiatów i owoców czarnego bzu, na bazie masła Shea, oleju z kiełków pszenicy, oleju migdałowego, kwasu hialuronowego, odmładzającej witaminy E oraz nowoczesnego kompleksu nawilżającego. Dla ciekawych, nie zawiera składników pochodzenia zwierzęcego, dzięki czemu idealnie nadaje się dla wegan. Cena 50 ml/ 39 zł.


2. EVELINE - KREM-ŻEL DO MYCIA TWARZY
Bardzo fajny i delikatny krem, który dobrze myje i oczyszcza skórę twarzy. Do tego ładnie pachnie i nie powoduje efektu ściągania. Pozostawia gładką i miłą w dotyku skórę. Polubiłam ten produkt, to mój już drugi -więcej o nim pisałam tu.



3. BALEA - SZAMPON + ODŻYWKA
Szampon ma zapach owocowo-kwiatowy i jest dość intensywny. Konsystencja rzadka w kolorze mlecznym. Podczas aplikacji wytwarza obfitą pianę. Dobrze myje, ale bez odżywki ani rusz, bo strasznie plącze włosy. Nie obciąża włosów, nie podrażnia skóry głowy i nie powoduje szybkiego przetłuszczania.
Odżywka jest kremowa, nie za rzadka, ani nie za gęsta. Ładnie pachnie-tak samo jak szampon, ale na pewno nie jest to zapach kokosa. Zmywa się bez problemu, rozczesują również. Pozostawia włosy mięciutkie i wygładzone. Tak więc oba produkty spisują się, ale szału nie robią, takie o zwykłe produkty.


4. EVELINE - KOREKTOR W PŁYNIE 2W1 KRYJĄCO-ROZŚWIETLAJĄCY
Mój odcień to 06 Ivory-idealny pasuje do koloru mojej cery.
Konsystencja produktu jest fajna, lekka. Dobrze się rozprowadza. Aplikator wygodny, miękki, na plus. Nie wiem jak się sprawdzi przy mocnych cieniach pod oczami i na większych niedoskonałościach, ale na moje sińce i na paru niedoskonałościach spisuje się świetnie. Delikatnie kryje i rozświetla. Efekt bardzo naturalny. Do tego jest dość tani (około 11 zł) i wydajny. Jestem zadowolona!


5. AA ETHNIC BEAUTY - BALSAM ODŻYWIAJĄCO -ODBUDOWUJĄCY
Konsystencja balsamu jest kremowa, gęsta, dzięki czemu aplikacja jest łatwa i szybka. Rozsmarowuje się bardzo dobrze, świetnie się wchłania, nie pozostawia tłustego filmu i nie lepi się. Zapach jest bardzo przyjemny, słodki, a zarazem świeży, wyczuwam w nim również masło kakaowe, co ważne bardzo długo utrzymuje się na skórze. Jeżeli chodzi o działanie, to spełnia swoje zadania. Skóra po nim jest idealnie nawilżona, odżywiona, gładka, miękka i przyjemna w dotyku. Do tego fajnie łagodzi podrażnienia. Jestem na Tak- zdecydowanie!


6. BODY BOOM- PEELING KAWOWY
O tych produktach jest ostatnio bardzo głośno i się tak zastanawiam, dlaczego?Zapach w obu produktach jest bardzo ładny, prawdziwy KAWOWY, niebieska wersja to połączenie kawy z kokosem- fajna mieszanka, również pachnie mega. No i to chyba wszystko co mi się podoba w tych produktach. Konsystencja sucha, a wydajność bardzo kiepska, połowę znajduję się na ziemi, niż na ciele. Syf pod prysznicem murowany. Ale dobra, to nie najważniejsze, co z działaniem? Ano działa oczywiście, skłamałabym jakbym powiedziała, że nie. Ale działa tak samo, jakbyśmy zrobili sami, domowy peeling. Ba! Nawet ten domowy jest sto razy lepszy, no i zdecydowanie tańszy! Oba produkty pozostawiają skórę gładką, lekko nawilżoną i natłuszczoną. Uwielbiam peelingi, najbardziej właśnie kawowe, ale niestety, tych nie polubiłam. Cena szok, jak z kosmosu 200 g/59 zł oryginał, a kokos i inne wersje 65 zł, za co się pytam?


7. PERLIER - KREM POD PRYSZNIC
Krem pod prysznic znajduje się w ślicznym, plastikowym opakowaniu z pompką, w kształcie -bombki świątecznej. Zapach ma cudowny, relaksujący, prawdziwa słodka przyjemność, do tego dość długo utrzymuje się na ciele- super. Konsystencja dość gęsta w kolorze pięknej czerwieni, ze złotymi drobinkami. Drobinki po umyciu nie pozostają na skórze. Jeżeli chodzi o działanie, to robi to co ma robić, czyli dokładnie oczyszcza skórę. Nie wysusza, nie powoduje alergii, ani podrażnień. Bardzo dobrze się pieni i jest dość wydajny. Nie wiem niestety ile kosztuje i czy jest dostępny w Polsce - bo ja dostałam go od siostry, która mieszka we Włoszech.


8. JADWIGA - MASKA Z GLINKI ZIELONEJ
Bardzo fajna glinka. Ja ogólnie uwielbiam glinki, maski, maseczki..
Glinka jak dla mnie nie ma zapachu, jest zielona. Po połączeniu z wodą czy tonikiem ziołowym czy zwykłym, tworzy gotową maskę do twarzy, ciała oraz włosów. Łatwo się rozprowadza, ale już nie tak łatwo zmywa- najlepiej używać przed kąpielą. Minusik mały szybko wysycha, dlatego pamiętajcie! Nie powinno się dopuszczać do zastygania glinek na twarzy, nie dość, że nie działa (bo składniki już się nie wchłaniają), to jeszcze może podrażnić skórę. Najlepiej co jakiś czas spryskiwać twarz wodą termalną lub mgiełką np. lawendową..
Jaki efekt po glince? Moja cera stała się lekko rozjaśniona, dobrze oczyszczona, ładnie napięta, dodatkowo miła w dotyku. Jest dobra. Cena za 20 ml, wynosi około 10 zł.


9. KNEIPP - OLEJKI DO KĄPIELI
Olejki znajdują się w małych butelkach o pojemności 20 ml. Zawartość wystarcza na 1-2 użycia, mogą być i trzy, tylko zapach będzie delikatniejszy. O esencji Głęboki odpoczynek pisałam już kiedyś klik, dla przypomnienia zapach ma przyjemny, intensywny, relaksujący, zawiera naturalny olejek eteryczny paczuli i drzewa sandałowego. Mandarynkowa wersja jest cudownie owocowa, radosna i barwi wodę żółto-pomarańczowy kolor. Olejek Kwiat Migdała rozpieszcza zmysły pięknym, kwiatowo-pudrowym zapachem. Olejek Tajemnica Piękna pachnie cudnie, moim zdaniem-kokosem. Natomiast Bio-Olejek do ciała pachnie bajecznie grejpfrutem- więcej o nim pisałam już klikSkóra po kąpieli olejków jest miękka, gładka i nawilżona. Uwielbiam olejki do ciała jak i do kąpieli tej marki i szczerzę polecam.



I to by było na tyle z moich produktów w użyciu. Jestem ciekawa czy znacie wymienione produkty. Piszcie!
Pozdrawiam!

piątek, 24 lutego 2017

APIS - CUKROWY PEELING DO CIAŁA Z MIODEM I PROPOLISEM

Witam!
W dniu dzisiejszym przedstawię Wam peeling do ciała marki Apis z miodem i propolisem, dla cery suchej i normalnej. Zapraszam!


Naturalny peeling z kryształkami cukru o apetycznym aromacie zawiera doskonale działający na skórę wyciąg z miodu akacjowego i ekstrakt propolisowy. Doskonale oczyszcza skórę z martwych komórek naskórka, pobudza mikrokrążenie, odżywia i regeneruje. Sprawia, że skóra staje się idealnie wygładzona, odświeżona o zdrowym kolorycie.


Składniki aktywne:
Propolis- wykazuje właściwości antybakteryjne, antywirusowe i przeciwzapalne.
Ekstrakt z miodu- zawiera bardzo wiele mikroelementów, cenne kwasy organiczne, witaminy oraz enzymy. To one powodują, ze jest niezwykle odżywczy i regenerujący jako składnik kosmetyków. Miody pełnią również rolę antyoksydantów co jest niezwykle istotnym czynnikiem w procesie zapobiegania starzeniu się skóry. 
Olej słonecznikowy- wzmacnia naturalną barierę ochronną skóry, zmiękcza naskórek i regeneruje. Wykazuje działanie antyoksydacyjne i przeciwzapalne.


Produkt dostajemy w białym, plastikowym, odkręcanym słoiczku o pojemności 300 g.
Na opakowaniu znajdziemy najważniejsze informacje dotyczące działania produktu, jego sposobu użycia oraz skład. Po uchyleniu wieczka ukazuje się zabezpieczenie w postaci sreberka.
Cukrowy peeling posiada przecudny zapach, słodki, miodowy, otulający, który dość długo utrzymuje się na ciele, co mi to bardzo odpowiada.


Przed każdym użyciem, należy zawartość dobrze wymieszać, ponieważ część cukrowa lubi oddzielać się od części płynnej. Sama konsystencja peelingu po jego wymieszaniu jest bardzo przyjemna, nie ma również problemu z jego rozprowadzaniem na skórze. Kryształki cukru zawarte w peelingu mają odpowiednią wielkość, dzięki czemu przyjemnie stymulują skórę i zdzierają stary naskórek. Już po pierwszym użyciu skóra staje się wygładzona i nawilżona do tego stopnia, że nie trzeba już używać balsamu po kąpieli. Peeling nie podrażnia i nie tłuści skóry. Do tego jest bardzo wydajny. Jednym słowem jest świetny!

Cena wynosi 24 zł/300 g i jest dostępna na stronce apis- sklep
Znacie ten produkt? Lubicie miodowe zapachy?
Pozdrawiam i życzę miłego weekendu!

poniedziałek, 20 lutego 2017

YANKEE CANDLE - BLACK PLUM BLOSSOM

Witajcie!
U nas od rana za oknami piękna, słoneczna pogoda, że aż zapragnęłam przywołać troszkę wiosny w swoim domku i poczuć ten oto, ciepły, otulający zapach rozkwitających pąków śliwy. Zapraszam!


Owszem, pojawienie się na drzewkach ciemnych węgierek zapowiada niechybny kres wakacji i nadejście złotej jesieni. Jednak różowe kwiaty śliwy, obficie osiadające na gałązkach w maju i czerwcu, to wyjątkowo urodziwe preludium lata. Zapach i urzekające wybarwienie śliwkowych pąków zainspirowały czarodziejów z Yankee Candle do stworzenia niebagatelnej, bardzo przekornej propozycji na ciepłe miesiące. W ciemnym, fioletowym, cudownie nasyconym wosku odnajdziemy nieco perfumeryjny aromat kwiatów owocowych drzew zmieszany z nutami ciepłej wanilii i drogocennego, białego piżma. Tak stworzona tarteletka urzeka piękną barwą i zniewala wyjątkowym, owocowo-kwiatowym zapachem. Black Plum Blossom to kompozycja wakacyjna, świeża, balansująca na granicy rześkości i słodyczy. Spodoba się przede wszystkim paniom ceniącym dziewczęce, nieco toaletowe propozycje do aromaterapii. Polubią ją też panowie, którzy od letnich wosków oczekują odrobiny smakowitego odświeżenia.- opis ze strony goodies.pl



Wosk dostajemy w ciemno fioletowym kolorze, z uroczą naklejką różowych kwiatów śliwy, które osiadają na gałązkach drzew, na przełomie maja i czerwca. To już wkrótce! Cieszycie się? Bo ja bardzo, nie mogę się już doczekać!
Black Plum Blossom to zapach bardzo przyjemny, perfumowany, elegancki i słodki. Przywodzi na myśl bardzo kobiece, lekkie, wiosenne perfumy.
Tak jak wspomniałam, jest to zapach słodki, ale nie duszący, ciepły, troszkę owocowy, troszkę kwiatowy, a jednak, tak niesamowicie świeży.
Szybko rozchodzi się po pokoju i długo w nim się utrzymuje. Zapach jest dość intensywny, więc uważajcie w kruszeniem, wystarczy dosłownie mały kawałek tarty, by móc się cieszyć cudownym i radosnym aromatem.


Wosk Black Plum Blossom jak i inne zapachy znajdziecie w sklepie internetowym goodies.pl  w cenie 9 zł.

Znacie ten zapaszek?

piątek, 17 lutego 2017

IVA NATURA - CZARNA MASKA

Witajcie!
Dziś chciałabym wam przedstawić swoją opinie na temat czarnej organicznej masce do twarzy, marki Iva Natura.
Zapraszam!


Organiczna certyfikowana czarna maska do twarzy z wykorzystaniem ekstraktów z przytulii czepnej pozyskiwanej z żyznych równin prowincji Diyarbakır.
Równiny te są z jednej strony pokryte śniegiem, a z drugiej strony porastają je krwistoczerwone kwiaty. Przytulia czepna zbierana w regionie Diyarbakır jest bogata w kwas askorbinowy, witaminę C oraz saponiny. Zapewnia to dogłębne oczyszczenie oraz wybielenie.
Skład: Aqua, Myrtus communis*, Cetearyl Alcohol**, Olea europaea Fruit Oil*, Caprylic/Capric Triglyceride**, Citric Acid**, Glyceryl Stearate, Stearic Acid, Sodium Lauroyl Glutamate**, Potassium Hydroxide**, Rosa damascena (Rose) Flower Distillate*, Thymus vulgaris*, Ironoxide (CI 77499), Benzyl Alcohol (And) Dehydroacetic Acid**, Sodium Benzoate**, Arbutus Unedo Fruit Extract (AP), Aesculus hippocastanum Extract (AP), Galium aparine (Cleavers) Extract (AP), Licorice Extract (AP), Propanediol (1) (And) Lecithin (2) **, Fragrance


Galium aparine Extract - przytulina czepna - bogata w witaminę C, oczyszcza i wybiela
Myrtus communis - mirt zwyczajny - zalecany jest dla skóry zanieczyszczonej, skłonnej do wyprysków, działa odświeżająco i odkażająco, usuwa wysypki i trądzik
Ole europaea Fruit Oil - oliwa z oliwek - odżywia skórę i pozostawia na niej filtr ochronny, poprawia ukrwienie i wzmacnia barierę naskórka
Rosa damascena Flower Distillate, baza maski - wodny roztwór z destylacji kwiatów róży damasceńskiej, wykazuje działanie przeciwzmarszczkowe, przeciwzapalne, wygładza, matuje
Thymus vulgaris – macierzanka - działa ściągająco
Arbutus Unedo Fruit Extract - chruścina jagodna - posiada właściwości antybiotyczne
Aesculus hippocastanum Extract – kasztanowiec zwyczajny - napina, ujędrnia, poprawia ukrwienie skóry, idealny dla cer dojrzałych i naczynkowych.
Licorice Extract – lukrecja - nawilża, zatrzymuje wodę w naskórku.


Maskę dostajemy w czarnym, plastikowym słoiczku o pojemności 50 ml. Po uchyleniu wieczka ukazuje się zabezpieczenie w postaci sreberka -jest to świetna sprawa, bo dzięki temu mamy pewność, że jesteśmy pierwszymi użytkownikami. Konsystencja jest gęsta w kolorze głęboko czarnym. Bardzo dobrze się rozsmarowuje, dobrze się trzyma, nic nie spływa, aplikacja ogólnie jest przyjemna. Maska nie zasycha, ani nie zastyga na twarzy. Zapach ma bardzo miły, odświeżający, lekko ziołowy, w żaden sposób nie drażni wrażliwych nosków. Sposób użycia jest bardzo prosty, na dokładnie oczyszczoną skórę twarzy należy nałożyć dość sporą ilość produktu. Pozostawić na 5 minut po czym obficie spłukać wodą. Ale uwaga! Proponuję nakładać najlepiej przed kąpielą, ponieważ zmycie maski jest czymś masakrycznym (brudzi dookoła, a i tak, dokładnie wszystkiego nie zmyjemy). Jeżeli chodzi o działanie i efekty to jestem bardzo zadowolona. Maska przede wszystkim świetnie oczyszcza skórę, wygładza, zmniejsza pory, lekkie zaczerwienienia są również ładnie rozjaśnione i redukuje wydzielanie sebum. Skóra jest gładka, miękka, widocznie odświeżona, jakby wypoczęta. Już po pierwszym użyciu. Maska nie wysuszyła, nie podrażniła, ani nie uczuliła mojej cery. Do tego kosmetyk jest wydajny.



Maskę, jak inne produkty tej marki znajdziecie w sklepie iva natura.

Pozdrawiam i życzę miłego weekendu!

poniedziałek, 13 lutego 2017

ORGANICUM - SZAMPON DO WŁOSÓW PRZETŁUSZCZAJĄCYCH SIĘ

Witajcie!
Dziś przedstawię Wam, mój ostatni już kosmetyk ze sklepu Helfy. Mowa będzie o szamponie Organicum, stymulującym wzrost włosów przetłuszczających się z organicznymi hydrosolami. Zapraszam!


Szampon do włosów przetłuszczających się. Zawiera organiczne hydrosole skutecznie odmładzające i odżywiające włosy. Szampon Organicum równoważy wytwarzanie sebum oraz wzmacnia cebulki włosowe. Pomaga redukować symptomy łojotokowego zapalenia skóry.
Testy kliniczne wykazały, że użycie szamponu Organicum od 8 do 12 razy pomaga zmniejszyć lub zatrzymać wypadanie włosów i działa pozytywnie na porost włosów. Produkty Organicum nadają się do codziennego stosowania. Utrzymują zdrowe i lśniące włosy, odwracając skutki szkodliwych zabiegów chemicznych.


Za pomocą  naturalnych bogatych i zrównoważonych witamin i  minerałów zawartych w organicznych hydrosolach problemy włosów i skóry głowy takie jak łupież, łojotokowe zapalenie skóry, łuszczyca i łysienie zmniejszają się i w końcu znikają. Składniki aktywne:
Lawenda (Lavandula Angustifolia): Łagodzi i dezynfekuje skórę głowy. Skuteczna na łuszczycę i wypryski.
Olejek pomarańczowy (Citrus Sinensis): Bogaty w witaminę C. Stymuluje krążenie krwi. Działa przeciwbakteryjnie. Korzystnie wpływa na skórę głowy.
Pokrzywa (Urtica Dioica): Skuteczna na  wypryski i łuszczycę. Przywraca zdrowy i lśniący wygląd włosów.
Rozmaryn (Rosmarinus Officinalis): Stymuluje krążenie krwi. Wzmacnia cebulki włosowe, zatrzymuje wypadanie włosów i nadmierne wydzielanie sebum
 Tymianek (Thymus Vulgaris): Przeciwbakteryjny. Równoważy produkcję sebum. Zatrzymuje łysienie i łupież.


Produkt dostajemy w białej, plastikowej butli z zielonymi akcentami. Pojemność wynosi 350 ml. Posiada bardzo wygodny dozownik typu press, który umożliwia nalanie odpowiedniej ilości szamponu. Całość dodatkowo zapakowana była w kartonik, na którym znajdziemy wszystkie informacje na temat produktu.
Konsystencja jest żelowa, przeźroczysta, średnio gęsta, w kolorze bursztynowym. Zapach bardzo ładny, przyjemny, świeży, lekko cytrynowy. Jeżeli chodzi o działanie to przede wszystkim świetnie oczyszcza włosy i skórę głowy. Dobrze również radzi sobie ze zmywaniem olei. Nie podrażnia, nie wysusza. Fajnie się pieni, spłukuje łatwo, ogólnie używanie jest przyjemne. Szampon skutecznie reguluje wydzielaniu łoju i widać to już po 2-3 użyciach. Włosy po nim są długo świeże, lejące. Wyglądają na zdrowsze i zyskują naturalny blask. Do tego produkt jest wydajny, stosuję od przeszło miesiąca, i została mi jeszcze połowa butelki, a ponieważ zawsze staram się myć włosy na zmianę z innymi szamponami, myślę, że zostanie ze mną jeszcze na kilka tygodni. Nie wiem tylko czy niweluje łupież i pomaga w łuszczycy lub łysieniu, bo nie mam z tym problemu.


Jestem zadowolona z tego produktu i myślę, że wrócę do niego. Cena 38 zł/350 ml. Dostępny na stronie klik oraz w stacjonarnych sklepach helfy, które mieszczą się w Katowicach, Toruniu, Wrocławiu i Krakowie.
Znacie ten szampon?
Pozdrawiam!